fot. sxc.hu

Polacy nie chcą płacić w euro

Większość Polaków nie chce przystąpienia do eurolandu.  Ponad połowa z nas uważa, że zastąpienie złotówki euro w naszym kraju będzie czymś złym. Tylko 16 proc. jest przeciwnego zdania. Natomiast przekonanych, że euro nie wpłynie korzystnie na ich gospodarstwa domowe jest 64 proc. – wynika z sondażu TNS. 

Prezydent Bronisław Komorowski zachęca nowy rząd do wprowadzenia wspólnej waluty. Głowa państwa uważa, że w kwestii wejścia Polski do strefy euro problemem jest odbudowa woli społecznej w tej kwestii oraz zmiana konstytucji, która w obecnym kształcie uniemożliwia przyjęcie tej waluty.

Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek” zwraca uwagę , że w tym momencie debata w Europie toczy się wokół strefy euro, ale raczej jej rozpadu. Zainteresowanie prezydenta kwestią euro według eksperta jest temat zastępczym.

W momencie, kiedy głośno w prasie międzynarodowej o groźbie rozpadu strefy euro nie przedstawia się takich celów dla rządu. Te okoliczności ekonomiczne i finansowe są takie a nie inne. Wprowadzenie euro byłoby wręcz samobójcze dla naszej gospodarki, dlatego że nie jesteśmy krajem na równi dobrze rozwiniętym, jak np. Niemcy. Stalibyśmy się krajem starych, biednych emerytów, bo młodzi by uciekli stąd i takim krajem, który dostarcza siłę roboczą, dlatego że zarówno emerytury jak i zarobki są tutaj bardzo niskie i byłyby jeszcze niższe w przypadku wprowadzenia euro – powiedział Jerzy Bielewicz.

Polska nie jest zobligowana do przystąpienia do strefy euro w określonym terminie.

RIRM

drukuj