fot. PAP

Polacy czekają na listę budowy dróg na lata 2015-2023

W marcu mamy poznać pełną listę budowy dróg krajowych, które mają powstać do 2023. Wczoraj zakończyły się konsultacje ws. programu. Propozycje mógł zgłaszać każdy, ale robiły to głównie samorządy. Nadesłano blisko 20 tys. projektów.

W sumie na modernizację sieci drogowej przeznaczono ponad 90 miliardów złotych. Te pieniądze pozwolą na wybudowanie bądź remont ponad dwóch tysięcy kilometrów dróg.

Poseł Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury mówi, że projekt przygotowany przez rząd przeczy głównym jego założeniom.

W tym projekcie programu rząd zaproponował takie rozwiązania, które nie dają spójności komunikacyjnej kraju. Nie ma chociażby drogi Via Baltica tak oczekiwanej przez ścianę wschodnią. Brakuje konsekwencji w połączeniu portów z granicą południową państwa. Dzisiaj brakuje nam tej myśli, która towarzyszyła twórcom Programu Budowy Dróg Krajowych i Autostrad z 2008 roku. Przypomnę, że to program przyjęty przez rząd PiS, który tworzył swego rodzaju „ruszt” komunikacyjny. Dzisiaj brakuje tej wizji autorom – ocenia Andrzej Adamczyk.    

Poseł Anna Paluch zwróciła uwagę, że w programie na liście podstawowej, a nawet rezerwowej, nie ma kluczowego odcinka zakopianki. Chodzi o trasę od Rabki do Nowego Targu. Poseł podkreśla, że trasa powinna mieć dwa pasy ruchu w jedną stronę.

Dobry dojazd to jest warunek „sine qua non” rozwoju gospodarczego – zwłaszcza takiego, jakim jest Podhale, tzn. o dużym potencjale turystycznym, tam, gdzie działa bardzo wiele podmiotów z tej branży. Dobra komunikacja jest tu podstawą, żeby goście do nas przyjechali. Przypominam, powrót z sylwestra to przedział 4-6 godzin między Zakopanem a Krakowem –zwraca uwagę poseł Anna Paluch.

RIRM

drukuj