fot. pixabay.com

Pogarszające się relacje Unii Europejskiej z Rosją

Kreml grozi zerwaniem relacji z Unią Europejską. Głównym powodem są sankcje nałożone na Rosję w związku z budową gazociągu Nord Stream 2.

Relacje na linii Moskwa-Bruksela są coraz chłodniejsze.

 „Stan relacji między UE a Rosją nie jest dobry. Właściwie osiągnął najniższy punkt” – zaznaczył Peter Stano, rzecznik KE ds. międzynarodowych.

To stanowisko Komisji Europejskiej potwierdzają słowa szefa rosyjskiej  dyplomacji.

– Nie chcemy izolować się od życia międzynarodowego, ale musimy być na to gotowi. Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny – powiedział Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ.

Na realizację rosyjskich zapowiedzi dotyczących zerwania stosunków z Unią Europejską z niedowierzaniem patrzy politolog Jakub Mizera, wskazując na ważny argument.

Dla Federacji Rosyjskiej UE jest jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych, partnerów politycznych na świecie. Na relacje pomiędzy UE a Moskwą patrzą również inni partnerzy. Rosnąca w siłę nacjonalistyczna Turcja, Stany Zjednoczone z nową administracją Joe Bidena, czy też – a może przede wszystkim – Chiny. Jestem pewien, że ci partnerzy, jeśli zauważą słabość UE w relacjach z Moskwą, będą chcieli to wykorzystać do swoich celów – ocenił Jakub Mizera.

Nie dziwią zatem pojawiające się ze strony Kremla hasła o samowystarczalności.

Musimy być przygotowani na pewne ograniczenia i nieprzyjazne posunięcia. Musimy być samowystarczalni, musimy zapewnić sobie bezpieczeństwo w najbardziej wrażliwych, strategicznych obszarach i być gotowi na zastąpienie wszystkiego, czego moglibyśmy pozbawić, infrastrukturą krajową – wyjaśnił Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.

Unię Europejską i Rosję dzieli przede wszystkim sprawa rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego oraz budowa gazociągu Nord Stream 2. Ostry sprzeciw wobec realizacji inwestycji wyrażają przede wszystkim Polska, Ukraina i kraje bałtyckie, a także Stany Zjednoczone, które nałożyły na Rosję liczne sankcje. Kraje te alarmują, że gazociąg zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzy wpływ Kremla na politykę europejską.

– Dzisiaj składamy wniosek do pani marszałek Elżbiety Witek o przyspieszenie procedowania uchwały, która od września leży w Sejmie w sprawie wezwania Republiki Federalnej Niemiec do natychmiastowego zaprzestania budowy antyeuropejskiego projektu o nazwie Nord Stream 2 – poinformował Jacek Ozdoba, wiceszef resortu klimatu i środowiska.

Jacek Ozdoba podkreślił, że głos Polski w tej sprawie jest niezwykle istotny zwłaszcza po słowach prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, który stwierdził, że budowa Nord Stream 2 to rekompensata za atak Niemiec na Rosję w czasie II wojny światowej.

TV Trwam News

drukuj