fot. twitter.com

Po zawetowaniu przez prezydenta A. Dudę tzw. ustawy incydentalnej koalicja rządząca rozważa wdrożenie planu „B”

Koalicja rządząca będzie chciała wdrożyć plan „B” po tym, jak prezydent Andrzej Duda zawetował tzw. ustawę incydentalną. O godz. 14.00 zbiera się sejmowa podkomisja ds. nowelizacji prawa wyborczego, na której zaprezentowane mają zostać dwie ekspertyzy, mające wskazywać na to, co zrobić, aby prezydent elekt mógł objąć urząd.

Zapowiedział to kojarzony z obecną władzą prof. Marek Chmaj, który ma być autorem jednej z ekspertyz. Drugą miał przygotować prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Przemysław Rosati. Szykowany przez nich plan krytykuje PiS.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Marek Ast, podkreślił, że po wecie prezydenta dalej obowiązują regulacje, zgodnie z którymi o ważności wyborów orzeka Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego. Do obowiązującego prawa nie zalicza się natomiast ekspertyz.

Przypominam – ekspertyza nie jest w Polsce obowiązującym źródłem prawa, tym źródłem prawa jest Konstytucja. W związku z tym obowiązuje domniemanie konstytucyjności wszystkich ustaw, które nie zostały podważone wyrokami Trybunału Konstytucyjnego. Dopóki więc nie zostanie uchwalona nowa ustawa zmieniająca obowiązujące przepisy, które dają prawo do stwierdzenia ważności wyboru przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, to po prostu jest to obowiązujący stan prawny i żadnej innej możliwości tutaj nie widzę – zwrócił uwagę Marek Ast.

Tzw. ustawę incydentalną prezydent zawetował w poniedziałek. Andrzej Duda miał zastrzeżenia m.in. do przestrzegania zasady nienaruszalności składu sędziowskiego.

Regulacje stanowiły, że o ważności wyborów orzekałoby 15 najstarszych stażem sędziów Sądu Najwyższego, a nie – jak obecnie – Izba Kontroli Nadzwyczajnej tego sądu.

Prezydenckie weto Sejm może odrzucić większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Koalicja rządząca takiej większości nie posiada.

RIRM

drukuj