fot. PAP

PKP przepłaciły 50-krotnie. Sprawę bada CBA

Wewnętrzny audyt wykazał, że za wdrożenie systemu bezpieczeństwa informacji grupa PKP zapłaciła 27 mln zł, choć mogła 550 tys. zł. Sprawa trafiła już do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Okazuje się, że kolejowe spółki przepłaciły aż 50-krotnie na wdrożeniu systemów niezbędnych do otrzymania certyfikatu ISO oraz przygotowaniu tzw. planu ciągłości działania.

– Jeśli tego typu fakty miały miejsce to jest tylko jeden z dowodów w jaki sposób wypływają środki finansowe ze spółek kolejowych w okresie rządów Platformy Obywatelskiej. Jeśli dzisiejszego Zarządu PKP S.A. ta sprawa była i jest bulwersująca to należy oczywiście tego rodzaju działania wesprzeć. Pytanie jest jednak inne: Czy w innych miejscach, w których podejmowane są decyzje biznesowe nie mamy już takiego wypływu środków w kilkunastu czy dwudziestu milionach, tylko po prostu wodospad wypadków na cele, które kompletnie nie są związane z podnoszeniem jakości i wartości spółek kolejowych? – pytał poseł Jerzy Polaczek.

Były minister transportu dodał, że wiele milionów złotych wydawanych jest także np. na reklamę czy promocję. Dlatego ministerstwo transportu powinno podać do wiadomości opinii publicznej wielkość tych wydatków.

– Przypomnę, iż takim najbardziej ciekawym elementem dyskusji o środkach finansowych są choćby wydatki na reklamę i promocję, które również idą w milionach złotych. Dyskusji o tym, żeby również minister transportu i podlegli mu szefowie PKP w tej sprawie ujawnili opinii publicznej wielkość tych wydatków – jeśli walczą z jakimiś patologiami, które miały miejsce w tej sferze, którego dotyczy zawiadomienie Centralnego Biura Antykorupcyjnego – informował poseł Jerzy Polaczek.

Tymczasem prawdopodobnie w sierpniu będzie gotowy raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący bezpieczeństwa na kolei – co zapowiedział wczoraj dyrektor departamentu infrastruktury NIK Stanisław Jarosz.

Z kolei w lipcu ma być gotowy raport dotyczący funduszy: kolejowego i drogowego.

RIRM

drukuj