Obraz autorstwa Freepik

PiS poprze bon ciepłowniczy, ale wzywa do zawieszenia systemu ETS

Prawo i Sprawiedliwość poprze rządową ustawę o bonie ciepłowniczym. Jednak przedstawiając stanowisko partii poseł Marek Suski wezwał rządzących do działania w celu zdjęcia obciążeń systemem ETS, który stanowi ponad połowę ceny energii cieplnej.

System handlu emisjami gazów cieplarnianych ETS, czyli de facto unijny podatek od energii, powoduje, że Polacy muszą błąkać się po urzędach i prosić o dopłaty – mówił poseł Marek Suski z Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiając stanowisko partii ws. poparcia ustawy o bonie ciepłowniczym. Polityk dodał, że na zniesieniu tego obciążenia skorzystaliby wszyscy – także przedsiębiorcy, szpitale, przedszkola i urzędy.

Poseł Marek Suski, mówiąc o szczegółach regulacji przygotowanych przez resort energii podkreślił, że wsparcie trafi do wąskiego grona Polaków i wskazał na szereg formalności, jakie trzeba spełnić.

– Jakaś część najbiedniejszych ludzi skorzysta, bo jest tutaj ograniczenie, tj. nie przekracza kwoty 3 272 zł albo przeciętny roczny dochód na osobę nie przekracza kwoty 2 454 złotych. Czyli tak naprawdę chcecie wesprzeć tylko tych, których by po prostu nawet nie było stać na zapłacenie za to ciepło, żeby się całkiem już system nie załamał i żeby ludzie nie wyszli na ulicę i was pałkami nie przegonili od władzy, bo tak by się to skończyło, gdyby choćby tego minimalnego wsparcia nie było. Otóż, Szanowni Państwo, tak, zagłosujemy za tą ustawą – mówił parlamentarzysta.

Rządowy projekt przewiduje utrzymanie maksymalnej ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na poziomie 500 zł/MWh do 31 grudnia bieżącego roku.

Zaproponowano też bon ciepłowniczy, który ma wspierać gospodarstwa o niskich dochodach korzystające z ciepła systemowego. Wsparcie będzie wypłacane w drugiej połowie tego roku oraz w całym 2026 r., a jego wysokość będzie wynosiła od 500 zł do nawet 3,5 tys. zł rocznie, w zależności od cen ciepła. Poseł Marek Suski wskazał, że ustawa, którą większość rządząca odrzuciła w lipcu, dawała wsparcie szerszej grupie, w tym przedsiębiorcom, z których wielu przez wysokie ceny energii musi zwalniać pracowników i upada.

RIRM

drukuj