(fot. PAP)

PiS ponawia apel o wprowadzenie embarga na rosyjski węgiel

To jeden ze sposobów rozwiązania problemów polskiego górnictwa – przekonywali dziś posłowie tej partii. Wskazywali, że do Polski importuje się gorszy jakościowo rosyjski węgiel, a polski surowiec zalega na hałdach.

Przeciwko nadmiernemu importowi węgla z Rosji protestują dziś górnicy. Blokują oni kolejowe polsko-rosyjskie przejście graniczne Braniewo-Mamonowo, przez które przejeżdżają pociągi z importowanym z Rosji węglem.

Przewodniczący KP PiS poseł Mariusz Błaszczak stwierdził, że jest to akt desperacji ludzi, którzy za chwilę mogą utracić źródło utrzymania.

– Rząd koalicji PO-PSL lekceważy sobie ludzi, pracowników. Pewnie usłyszymy, że trzeba zlikwidować kopalnie, bo są nierentowne, tak jak kilka lat temu zlikwidowano stocznię, bo też podobno były nierentowne, tylko jakoś te kopalnie czy stocznie są nierentowne w Polsce. Inni sobie świetnie radzą, na zachodzie Europy przemysł się rozwija – mówił poseł Mariusz Błaszczak.

Poseł wskazał na rozwiązania problemów górników i zalegającego na ładach polskiego węgla. Powiedział, że potrzebne jest embargo na dostawy rosyjskiego surowca. Podkreślił, że rosyjski węgiel jest tańszy, ale jest złej jakości.

– Ten węgiel jest dotowany przez Putina. Również ze sprzedaży tego węgla Putin czerpie określone korzyści. To powoduje, że ma pieniądze na to, żeby napadać sąsiednie kraje, żeby odtwarzać imperium rosyjskie, imperium post sowieckie. Tymczasem polski węgiel leży na hałdach. W związku z tym po pierwsze – embargo na dostawę rosyjskiego węgla, a po drugie – projekt ustawy zmieniającej ustawę o zamówieniach publicznych – dodał poseł Mariusz Błaszczak.

Projekt zakłada, że instytucje państwowe np. szpitale, szkoły czy wojsko będą zobowiązane do kupowania węgla polskiego, a nie rosyjskiego. Dzięki temu z hałd wokół kopalni zniknie niepotrzebny zalegający dziś węgiel, a górnicy w kopalniach będą mieli pracę – tłumaczyli politycy PiS-u.

RIRM

 

drukuj