fot. PAP/Tomasz Gzell

PiS żąda wyjaśnień od MSWiA i prezydenta stolicy ws. doniesień o współpracy zakładów autobusowych w Warszawie z firmą powiązaną z Rosjanami

PiS żąda wyjaśnień od MSWiA i prezydenta stolicy ws. doniesień o współpracy zakładów autobusowych w Warszawie z firmą powiązaną z Rosjanami. Chodzi o informacje jednego z portali, który podał, że część gazu używanego w stołecznych autobusach pochodzi od spółki powiązanej z Gazpromem.

Firma ta, działająca obecnie pod nazwą Omne Energia, aby ominąć restrykcje, miała zostać sprzedana za symboliczne 3 zł, a niedawno wykreślono ją z listy sankcyjnej. Za rządów PiS nie było na to zgody. Firma posiada instalację gazową na zajezdni, którą zakupiły Miejskie Zakłady Autobusowe.

Wątpliwości PiS budzi m.in. sprzedanie spółki za 3 zł. Politycy domagają się wyjaśnień w tej sprawie. Mówiła o tym poseł Olga Semeniuk-Patkowska.

Pewnie każdy z Państwa chciałby taką spółkę z aktywami kupić za 3 złote. Jeżeli trzy takie spółki zostały wykreślone, to możemy sądzić tutaj, że dziewięciozłotowy obrót i rosyjskie firmy w Polsce mają się dobrze. Żądamy konkretnych wyjaśnień od przedstawicielstwa MSWiA, od ministra Czesława Mroczka, ale również odniesienia się do tego nie unikając tematu kandydata na prezydenta Polski. Chcielibyśmy konkretnie usłyszeć, o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego rosyjskie wpływy w Polsce – szczególnie w Warszawie – mają się dobrze – podkreśliła Olga Semeniuk-Patkowska.

Poseł Jan Dziedziczak powiedział, że to wielka afera PO i kompromitacja Rafała Trzaskowskiego, który kandyduje w wyborach prezydenckich.

To Platforma Obywatelska, partia Rafała Trzaskowskiego, zdjęła rosyjską spółkę z listy sankcyjnej. Umożliwiła dostarczanie gazu dla infrastruktury warszawskiej i Rafał Trzaskowski jako wiceprzewodniczący PO tak naprawdę brał w tym udział jako włodarz miasta. Dziś mówi, że nie wiedział. To fatalny prognostyk dla osoby, która chce być Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP – zaznaczył Jan Dziedziczak.

Politycy PiS chcą, by MSWiA i Rafał Trzaskowski wytłumaczyli się z całej sprawy podczas posiedzenia komisji spraw wewnętrznych w Sejmie.

Szef MSWiA, Tomasz Siemoniak, utrzymuje, że nie ma rosyjskiego gazu w warszawskich autobusach, a działania wiceministra Czesława Mroczka w zakresie listy sankcyjnej były prawidłowe.

RIRM

drukuj