fot. PAP

PiS: kolejna fala emigracji, rząd nie reaguje

Grozi nam kolejna fala emigracji – alarmują posłowie PiS i część ekonomistów. Parlamentarzyści PiS-u zwrócili uwagę, że od pierwszego stycznia 2014 r. będzie obowiązywała wysoka stawka minimalna za godzinę pracy w Niemczech tj. 8,5 euro. Natomiast Szwajcaria od połowy przyszłego roku otwiera swój rynek pracy.

To spowoduje, że do tych ponad 2 mln młodych ludzi, którzy zostali wypchnięci za granice do roku 2020 może dołączyć kolejny milion osób – ostrzegają politycy. Jak powiedział poseł Mariusz Błaszczak – w Polsce brakuje pracy, a jeżeli już ta praca jest, to osoby są zatrudniane na umowę śmieciową i otrzymują niskie wynagrodzenie.

Taki wypływ ludzi osłabia nasz kraj pod względem ekonomicznym i politycznym. Koalicja PO-PSL w tej sprawie nic nie robi – stwierdził poseł Mariusz Błaszczak.

W kampanii wyborczej w 2007 roku, PO wyemitowała spot mówiący o tym, że Polacy będą masowo wracać z emigracji. Posłowie PiS określili to mianem największego kłamstwa PO. Szef KP PiS mówił, że mimo niskich kosztów pracy spowodowanych niskim wynagrodzeniem, bezrobocie w Polsce jest dwukrotnie wyższe niż w Niemczech. Tymczasem średnie zarobki w Niemczech są trzykrotnie wyższe niż w Polsce.  PiS zapowiedziało, że niedługo przedstawi rozwiązania, które mają przeciwdziałać tej sytuacji.

– A więc jak to się dzieje, że w kraju, w którym są niskie koszty pracy jest tak duże bezrobocie? Odpowiedź jest prosta: kapitał ma narodowość i wbrew temu, co mówią liberałowie, przedsiębiorstwa kierują się nie tylko interesem gospodarczym, ale przede wszystkim interesem politycznym. Tak to jest. Przykład, który bardzo często przywołuję (…) to przeniesienie produkcji Fiata Panda z Polski pod Neapol. Nasza propozycja sprowadza się do tego, żeby wszyscy ci, którzy zdecydują się na zainwestowanie w nowoczesne technologie, którzy zdecydują się na inwestycje, które mają charakter innowacyjny, żeby mieli preferencje podatkowe. To jest mechanizm, który doprowadzi do tego, że sytuacja na rynku pracy jak i ogólnie sytuacja materialna polskich rodzin będzie lepsza – zauważa poseł Mariusz Błaszczak.

Posłowie największej partii opozycyjnej zwrócili również uwagę, że z danych niemieckiego Urzędu Statystycznego wynika, iż w trzech kwartałach tego roku z Polski do Niemiec wyemigrowało 100 tys. osób. W 2012 r. było to 175 tys. Polaków. Polskie władze podały natomiast, że w ubiegłym roku wyemigrowało 150 tys. naszych rodaków. Skąd ta różnica? –  pytają posłowie.

Dr Janusz Szewczak – główny ekonomista SKOK zwraca uwagę, że połowa ludzi, którzy udają się na zachód, to ludzie młodzi, do 34 roku życia, którzy są w stanie i są skłonni do założenia rodziny. Na wyspach urodziło się 120 tys. polskich dzieci.

Ekonomista zwraca uwagę na koszty, jakie poniosło polskie państwo, w związku z tym, że wyjechało tylu naszych obywateli.

– Tych ludzi ktoś musiał ubrać, wychować, wykształcić. Te koszty są szacowane przez niektórych ekonomistów na kwoty rzędu 20-30 mld zł. Faktem jest, że będą oni budować już nie tylko naszą przyszłość, ale przyszłość Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji, nawet tych krajów, gdzie mamy dziś totalny kryzys, a więc Grecji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii – tam jest przecież nadal wielu Polaków, którzy nadal pracują. To pokazuje jak beznadziejne jest właściwie podejście polskich władz do kwestii ucieczki Polaków – zaznacza ekonomista.

 

RIRM 

drukuj