fot. PAP/Tomasz Gzell

PiS i sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej chcą odrzucenia sprawozdania z działalności NIK w ubiegłym roku

Komisja do Spraw Kontroli Państwowej oraz PiS opowiadają się za odrzuceniem sprawozdania z działalności NIK w 2020 r. Stawiają zarzuty m.in. częstej zmiany kadry dyrektorskiej uzależnionej – ich zdaniem – od szefa Izby. Zdaniem opozycji to PiS dewastuje Izbę i sabotuje jej prace.                                       

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przedstawił sprawozdanie z działalności Izby w 2020 roku.

– NIK, wykonując swoje zadania, zrealizowała w 2020 roku 91 kontroli tematów planowych, w tym kontrolę wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej. Przeprowadziliśmy również kontrole doraźne w 63 tematach. NIK zrealizowała łącznie 2007 kontroli jednostkowych w 1629 podmiotach i sformułowała 4548 wniosków pokontrolnych, ponadto zgłosiliśmy 122 wnioski de lege ferenda – poinformował Marian Banaś.                                      

Z kolei do organów ścigania NIK skierowała 55 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw lub wykroczeń. Zakres przeprowadzanych przez Izbę kontroli był bardzo szeroki. Obejmował on m.in. takie obszary, jak: edukacja, zdrowie publiczne, budżet państwa czy transport. Wymiernym efektem naszej pracy – jak podkreślał w Sejmie Marian Banaś – są finansowe rezultaty kontroli.

– Kwoty wydatkowane z naruszeniem prawa to ponad 345 milionów zl. Kwoty wydatkowane w następstwie działań stanowiących naruszenie prawa to ponad 136 mln zł, a korzyści finansowe prawie 12 mln zł – wskazał prezes NIK.

Szef NIK deklarował, że Izba działa sprawnie i efektywnie. Przypomniał, że w 2020 roku przyjęta została Strategia Najwyższej Izby Kontroli na lata 2021–2024, która wskazuje cele strategiczne i wytycza kierunki rozwoju instytucji.

– W imieniu własnym, kontrolerów i pracownikow wyrażam przekonaie, ze działania NIK dobrze przyczyniają sie do usprawniania i ulepszania funkcjonowania państwa i jego organów – podkreślił Marian Banaś, apelując o poparcie zaprezentowanego przez niego sprawozdania, na co negatywnie odpowiedziała Komisja ds. Kontroli Państwowej, tłumacząc to nieprawidłowościami w sprawach organizacyjnych Izby.

Wszyscy posłowie, którzy zabierali głos na posiedzeniu komisji powiedzieli, że jest rzeczą co najmniej niepokojącą to, że stanowiska dyrektorskie w NIK nie są obsadzane w drodze konkursów tak, jak zobowiązuje do tego władze NIK-u ustawa, lecz są powierzone osobom czasami wywodzącymi się spoza Izby, nie posiadającym jakiegoś stażu kontrolerskiego na pewien czas, czyli są to dyrektorzy p.o – zwrócił uwagę przewodniczący Komisji ds. Kontroli Państwowej, poseł PiS Wojciech Szarama.                                                          

Wojciech Szarama tłumaczył, że dyrektor wyłoniony w drodze konkursu ma zapewnione sprawowanie funkcji przez 5 lat. Natomiast osoba pełniąca obowiązki może być w każdej chwili przez szefa NIK odwołana. Poseł zauważył także, że między prezesem NIK a władzami rządowymi toczy się bardzo poważny konflikt w związku z zarzutami, które szefowi NIK ma zamiar przedstawić prokurator.

– Jest w Sejmie rozpatrywana sprawa uchylenia immunitetu. To bardzo poważna rzecz. Jeśli Prokurator Generalny występuje o uchylenie immunitetu panu prezesowi, a jednocześnie pan prezes zleca kontrolę działalności prokuratury, to tutaj może dojść do konfliktu i musimy na to bardzo baczyć, żeby ci dyrektorzy, kontrolerzy, którzy przeprowadzają kontrolę, żeby byli osobami w pełni niezależnymi, pewnymi tego, że jeśli wyniki kontroli nie będą po myśli pana prezesa, to utrzymają swoje stanowisko – zaznaczył Wojciech Szarama.                                              

Negatywnie na temat sprawozdania wypowiada się cały klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Z kolei pozytywne zdanie w tej sprawie mają posłowie opozycji, którzy zarzucają partii rządzącej sabotaż prac NIK. Głosowanie nad sprawozdaniem ma się odbyć na kolejnym posiedzeniu Sejmu.

TV Trwam News

drukuj