fot. PAP/Rafał Guz

PiS chce wyjaśnień ws. możliwego wycieku wyroku TK

Prawo i Sprawiedliwość domaga się wyjaśnień prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego ws. wyroku ujawnionego przed jego ogłoszeniem. Platforma Obywatelska mówi o oszczerstwie.

Chodzi o orzeczenie ws. grudniowej ustawy o Trybunale autorstwa PiS-u. Portal wPolityce.pl dotarł do projektu tego wyroku. Od dwóch tygodni mieli się nim wymieniać politycy PO. Ogłoszenie orzeczenia zaplanowano na dziś – na godzinę 13.

Poseł Michał Wójcik z PiS-u powiedział, że jeżeli prawdziwe okażą się doniesienia portalu, będziemy mieli do czynienia z jednym z największych skandali w historii TK.

– Dziś pytamy pana prezesa Rzeplińskiego – prezesa Trybunału Konstytucyjnego, czy jest prawdą, że to jest projekt tego wyroku, czy jest prawdą, że ten projekt funkcjonował pomiędzy posłami PO. Chcemy, żeby pan prezes Rzepliński zdementował to, co podają niektóre media, informując o tym, że od dwóch tygodni tak naprawdę ten projekt wyroku krąży pomiędzy posłami Platformy Obywatelskiej. Byłoby to być może również pewnego rodzaju przestępstwo, bo przecież to jest rzecz niesłychana, że jedna ze stron konsultowałaby projekt tego wyroku z kimś, kto ma orzec w sprawie niezwykle ważnej, w sprawie ustrojowej – podkreślił Michał Wójcik.

Były minister sprawiedliwości, poseł Borys Budka z PO powiedział na konferencji prasowej, że oszczerstwem są twierdzenia, iż ktoś z Platformy otrzymał projekt stanowiska Trybunału.

Poseł Małgorzata Wasserman przypomniała z kolei, że podobna sytuacja z wyciekiem dokumentu do mediów miała miejsce z roboczym draftem opinii Komisji Weneckiej.

– On również funkcjonuje w przestrzeni publicznej, podczas gdy tak naprawdę nie ma on kształtu opinii. To są działania wskazujące na to, że po stronie Trybunału dochodzi do rozgrywek politycznych, a nie działań stricte prawnych. Prezesa Trybunału oraz wszystkich sędziów Trybunału obowiązuje zarówno Konstytucja, jak i ustawa, która została uchwalona w grudniu. Nie respektując tej ustawy po prostu działają w sposób nieważny w świetle prawa – komentowała poseł.

Chodzi o skład orzekający ws. grudniowej ustawy o TK autorstwa PiS-u. Ustawę badało 12 sędziów, a według obowiązującego obecnie prawa pełen skład orzekający powinien liczyć co najmniej 13 sędziów. W związku z tym wydane orzeczenie może nie zostać opublikowane, co zapowiedziała wczoraj premier Beata Szydło.

RIRM

drukuj