fot. PAP/Paweł Supernak

Pęknięcia w koalicji rządowej?

Rząd próbuje się pozbierać po porażce w wyborach prezydenckich. Donald Tusk nie spotkał się z mediami, aby odpowiedzieć na pytania o wynik wyborów i przyszłość władzy. Pozostali liderzy koalicji zapowiadają – kolejny raz – nowe otwarcie w pracach rządu.

Liderzy koalicji rządowej spotkali w rezydencji premiera w Warszawie przy ul. Parkowej. Obóz władzy publicznie się kłóci. Na spotkaniu nie było jednak sporu – uważa Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Była dyskusja, jaką strategię przyjąć, jaki dynamizm, jakie projekty są najważniejsze dla naszych środowisk i znaleźliśmy wspólny mianownik – oznajmił prezes PSL.

Donald Tusk nie zabrał głosu po rozmowie z koalicjantami.

Koalicja rządowa zapowiada nowe otwarcie po porażce w wyborach prezydenckich. Liderzy kolejny raz dużą mówią o resecie, nowym początku. Współprzewodniczący Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, potwierdził planowaną rekonstrukcję.

– Na to potrzebujemy miesiąca-półtora miesiąca w najbliższym czasie i przedstawimy to w momencie, kiedy nie będzie to budziło naszych kontrowersji – poinformował wicemarszałek Sejmu.

Odłożenie w czasie zmian dotyczących składu rządu ostudzi negatywne emocje wokół koalicji. Coraz głośniej mówi się o dymisji ministra sportu, Sławomira Nitrasa – głównego sztabowca Rafała Trzaskowskiego.

– Jestem na to gotowy i nie ma z tym najmniejszego problemu – powiedział polityk.

Jeden z liderów koalicji, szef Polski 2050, Szymon Hołownia, przekonuje, że rząd jest skuteczny, i realizuje obietnice. Problemem ma być jednak zła komunikacja.

– Rzecznik rządu ma zostać powołany, ma być zupełnie nowe centrum kreujące politykę informacyjną rządu – mówił Marszałek Sejmu.

Zdania rządzących nie podziela prezydent Andrzej Duda.

– Jeszcze nigdy na biurku, jak dziesięć lat jestem prezydentem, nie miałem tak mało efektów pracy rządu i parlamentu – zaznaczyła głowa państwa.

Na powyborcze podsumowania spotkał się także klub Koalicji Obywatelskiej.

– Klub Koalicji Obywatelskiej twardo wspiera rząd premiera Tuska, twardo wspiera samego pana premiera i tego samego oczekuje od koalicjantów – oznajmił Sławomir Nitras.

Donald Tusk zaprosił swoich parlamentarzystów do Kancelarii Premiera. Wykorzystywanie rządowego obiektu do celów partyjnych oburzyło opozycję. Politycy Prawa i Sprawiedliwości weszli do siedziby szefa rządu z kontrolą poselską. Zostali wyproszeni przez Służbę Ochrony Państwa z informacją, że mogą przyjść nazajutrz, w godzinach pracy Kancelarii, gdyż „premier to nie osoba, z którą można tak po prostu się spotykać”.

Na posiedzeniu klubu KO pojawił się Rafał Trzaskowski. Sławomir Nitras, zapytany o przyczyny wyborczej porażki jego kolegi, odpowiedział, że w kampanii było za dużo złych emocji, a wyborcy popełnili błąd.

– Uważam, że Polacy dokonali gorszego wyboru niż mogli dokonać – stwierdził Sławomir Nitras.

Do politycznej stajni Donalda Tuska dołączyli Jacek Karnowski i Roman Giertych.

– Przedłożyłem akces do Platformy Obywatelskiej – poinformował Roman Giertych.

Zdaniem posła Zbigniewa Boguckiego z PiS koalicja rządowa nie wyciąga właściwych wniosków z wyniku wyborów.

– Polacy – naród już się wypowiedział – nie chcą Donalda Tuska, nie chcą tego rządu. Pierwsza tura – 60 proc. głosów na kandydatów opozycyjnych wobec Donalda Tuska, drugą turę Karol Nawrocki wygrywa, a więc wygrywa z wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej – mówił parlamentarzysta.

Testem dla rządu będzie przyszłotygodniowe wotum zaufania w Sejmie.

TV Trwam News

drukuj