(fot.PAP/EPA)

PE: Jest siedmioletni budżet UE!

Od rana w Strasburgu trwa dyskusja w sprawie Wieloletnich Ram Finansowych Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020. Po 12.00 porozumienie zostało przyjęte przez PE. 537 europosłów opowiedziało się za przyjęciem dokumentu, 126 deputowanych było temu przeciwnych. WRF określono w cenach z 2011 roku.

Głosowanie nad WRF 2014 – 2020 poprzedziła debata Parlamentu Europejskiego. Wielu deputowanych wyraziło swoje niezadowolenie z obecnego porozumienia w sprawie siedmioletniej perspektywy finansowej UE, ale po chwili poinformowali, że i tak chcą dziś głosować. Przegłosowali.

Niektórzy posłowie ubolewali dziś, że budżet będzie mniejszy, a inni cieszyli się z sukcesu, który definiuje się tutaj przeprowadzeniem do końca negocjacji na poziomie instytucjonalnym. PE cieszy się, że jakiś czas temu nie wyraził zgody na (w jego oczach) ułomny projekt wieloletniego budżetu i że wizja uwzględnienia m.in. postulatu elastyczności (dzięki któremu Unia ma lepiej reagować na tzw. nieprzewidziane okoliczności oraz przenosić niewykorzystane w danym roku środki finansowe) ostatecznie została przyjęta.

W przegłosowanym dokumencie przewidziano tzw. rezerwę na pomoc nadzwyczajną, która „ma umożliwić szybkie reagowanie na szczególne potrzeby krajów trzecich w zakresie pomocy, będące skutkiem zdarzeń, których nie można było przewidzieć w momencie uchwalania budżetu.”- czytamy w dokumencie.

Chodzi tutaj przede wszystkim o fundusze humanitarne czy ochronę ludności. Roczna kwota rezerwy ma wynieść 280 mln euro. Przypomnieć należy, że projekt budżetu całej Unii Europejskiej w siedmioletniej perspektywie finansowej przewiduje wydatki na poziomie 960 mld euro w tzw. zobowiązaniach. Unijni politycy już zapowiadają przegląd WRF.

Jak czytamy w projekcie rozporządzenia: w celu uwzględnienia szczególnie trudnej sytuacji państw członkowskich dotkniętych kryzysem, w 2016 r. Komisja dokona przeglądu łącznej kwoty alokacji dla wszystkich państw członkowskich na cel polityki spójności: „Inwestycje na rzecz wzrostu i zatrudnienia” na lata 2017–2020.

W ramach funduszu spójności w zależności od kursu złotego, Polska ma otrzymać 72,9 mld euro (siedmioletnia perspektywa finansowa). Warto jednak wskazać, że dostać te pieniądze z Unii to jedno, a wykorzystać je w 100 % to druga sprawa, i to właśnie jest wielkie wyzwanie dla Polski.

Ustalenie budżetu dla Unii to jedna z najważniejszych prerogatyw Parlamentu Europejskiego. Głosowanie nad nim odciągano tak długo, gdyż chciano zmusić państwa członkowskie do opłacenia dodatkowo deficytu roku ubiegłego i obecnego. Oficjalnie twierdzi się, że im większy budżet Unii tym lepsze warunki będzie miała Polska. Najważniejsze są jednak szczegółowe zapisy i to czy teoretycznie sformułowana możliwość skorzystania z unijnych pieniędzy będzie się przekładać na możliwość konkretnego – praktycznego wykorzystania w Polsce – powiedział Radiu Maryja poseł do PE, prof. Mirosław Piotrowski.

Obywatele UE powinni uważnie śledzić też informacje dotyczące tzw. Funduszu Solidarności Unii Europejskiej, który ma umożliwiać szybką pomoc finansową w razie poważnych katastrof na terytorium danego państwa członkowskiego.
Pułap rocznej kwoty dostępnej w ramach tego funduszu ma wynieść (jak czytamy w projekcie rozporządzenia) 500 mln euro. Szczegóły dotyczące tego funduszu są bardzo istotne, ponieważ wypłacanie z niego środków finansowych zależne jest od wysokości strat poniesionych w wyniku zaistniałej w danym państwie katastrofy.

Polska może ubiegać się o pomoc z tego funduszu w razie wystąpienia w naszym kraju np. powodzi. Warto wspomnieć obawy niektórych zagranicznych europosłów, co do ustalania perspektywy finansowej UE, aż na siedem lat. Nikt tak naprawdę nie wie, jak wyglądać będzie stan UE np. za trzy lata. Brytyjscy Konserwatyści już kiedyś opowiadali się np. za projektowaniem pięcioletniej perspektywy finansowej UE.

Źródło: ZAŁĄCZNIK 1: PROJEKT ROZPORZĄDZENIA RADY OKREŚLAJĄCEGO WIELOLETNIE RAMY FINANSOWE NA LATA 2014–2020

Dawid Nahajowski, Strasburg/RIRM

 

drukuj