PE: dziś debata nad reformą UE ETS

W Parlamencie Europejskim odbędzie się dziś debata nad reformą Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (UE ETS). Jej celem ma być uregulowanie ilości dostępnych na rynku uprawnień do emisji CO2.

Polskie firmy energetyczne ostrzegają, że przyjęcie najbardziej restrykcyjnych rozwiązań, jakie proponuje komisja środowiska PE może oznaczać podwyżki cen energii w naszym kraju nawet o 20 proc.

Europoseł Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Zbigniew Kuźmiuk zwraca uwagę, że dzięki poprawkom zgłoszonym przez delegację Prawa i Sprawiedliwości projekt może stać się znośny dla polskiej gospodarki.

– Tam chodzi głównie o dwie rzeczy: podwyższenie takiego współczynnika redukcji emisji CO2 – i mamy nadzieję, że za tą poprawką opowie się większość; druga sprawa to jest wycofanie z rynku pewnej ilości pozwoleń do roku 2020. To wycofanie w takiej ilości, w jakiej proponuje komisja, znacząco, naszym zdaniem, podniosłoby cenę tego jednego pozwolenia na emisję (…) i tym samym dla tych przedsiębiorstw, które będą musiały te pozwolenia nabywać, byłby to znacznie zwiększony koszt nabycia. Mamy nadzieję, że te poprawki jednak przejdą – mówi Zbigniew Kuźmiuk.

Polski resort środowiska zapowiedział, że jeśli zapisy reformy unijnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 będą dla nas szkodliwe, to je zaskarży.

Głosowanie nad reformą Europejskiego Systemu Handlu Emisjami odbędzie się w środę. Nie zakończy ono jednak procesu legislacyjnego, a jedynie wyznaczy stanowisko negocjacyjne PE do rozmów z przedstawicielami państw członkowskich w Radzie UE.

Stolicom jak na razie nie udało się wypracować kompromisu w tej sprawie, ale prezydencja maltańska chciałby, aby stało się to w najbliższym czasie.

RIRM

drukuj