fot. PAP/Radek Pietruszka

Państwa UE będą dążyć do neutralności w roku 2050, ale bez Polski

Polska – jako jedyny kraj Unii Europejskiej – wyłamała się z obowiązku neutralności klimatycznej do 2050 roku. Ma za to być głównym beneficjentem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Unijni przywódcy do późnych godzin nocnych dyskutowali na szczycie w Brukseli.

Porozumienie Paryskie postrzega neutralność klimatyczną jako bilans redukcji emisji i pochłaniania. Unia Europejska mówi tylko o likwidacji paliw kopalnych, czyli węgla.

– Te dokumenty, które w tym momencie są dyskutowane w UE, powinny się nazywać „polityką dekarbonizacji”, a nie „polityką neutralności klimatycznej” – powiedział Paweł Sałek, doradca prezydenta ds. polityki klimatycznej.

Dlatego Polska, której energetyka dziś jest w blisko 80 proc. oparta na węglu, w Brukseli musiała twardo negocjować.

– Polska jest krajem, który musi dogonić resztę, potrzebuje więcej czasu, żeby przejść przez szczegóły – mówiła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Na szczycie Rady Europejskiej zapadła decyzja, że państwa Unii będą dążyć do neutralności w roku 2050. Ale bez Polski.

– Polska będzie w swoim tempie dochodzić do neutralności klimatycznej – stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

Rozmowy toczyły się do późnych godzin nocnych.

– Podjęliśmy tę decyzję, szanując obawy różnych krajów członkowskich, bo wiemy, że trzeba wziąć pod uwagę różne uwarunkowania krajowe i różne punkty startu – powiedział Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej.

Polskie tempo dochodzenia do neutralności klimatycznej ma być uzależnione od tego, jakie są nasze możliwości. Zwłaszcza, że całkowity koszt transformacji w Polsce jest szacowany na kilkaset miliardów. Unia Europejska kładzie na stole 100 mld na 7 lat.

– Znaczna część tego funduszu przypadnie właśnie Polsce – podkreślił premier RP.

Ale tutaj Polska wciąż czeka na więcej szczegółów.

– Całkowicie akceptuję to, że Polska potrzebuje bliżej się przyjrzeć naszej propozycji Funduszu Sprawiedliwej Transformacji – oznajmiła Ursula von der Leyen.

Premier Mateusz Morawiecki przekonuje, że Polska będzie mogła przeprowadzić sprawiedliwą transformację w sposób bezpieczny dla gospodarki.

– Polska rozumie ambicje tych krajów, które są dużo bogatsze od nas i mają zupełnie inny miks energetyczny – podsumował premier Mateusz Morawiecki.

Wyłączenie Polski ma dotyczyć także procesu legislacyjnego w UE. Temat neutralności klimatycznej ma wrócić do Brukseli na szczycie Rady Europejskiej w czerwcu 2020 roku.

TV Trwam News

drukuj