fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] S. Ożóg: Kierunek, który UE obecnie dyktują państwa wiodące, jest bardzo zły

Unia Europejska, Komisja Europejska czy ten kierunek, który w tej chwili dyktują państwa wiodące w Unii Europejskiej jest bardzo złym kierunkiem. Obserwujemy być może początek końca Unii Europejskiej w tym wydaniu. Chciałbym, żeby Parlament Europejski był bardziej prawicowy – mówił europoseł Stanisław Ożóg w sobotnim programie „Z Parlamentu Europejskiego” w TV Trwam.

Europoseł Stanisław Ożóg zwrócił uwagę na kierunek, który jest obecnie realizowany w Unii Europejskiej.

– Unia Europejska, Komisja Europejska czy ten kierunek, który w tej chwili dyktują państwa wiodące w Unii Europejskiej, jest bardzo złym kierunkiem. Obserwujemy być może początek końca Unii Europejskiej w tym wydaniu. Chciałbym, żeby Parlament Europejski był bardziej prawicowy. Natomiast rozstrzygnięcie zapadnie już wkrótce, bo 26 maja. Jeśli nie dojdzie do zmiany układu sił politycznych w ramach Parlamentu Europejskiego, to nie miałby kto reformować Unii Europejskiej, gdzie te reformy są po prostu konieczne – powiedział europoseł Stanisław Ożóg.

Proszę zauważyć, że o reformach Unii Europejskiej mówią ci przywódcy, którzy nie radzą sobie z uporządkowaniem sceny politycznej we własnym kraju – wskazał gość TV Trwam.

– To zaczyna być dla mnie śmieszne, ale nie do końca, bo też niebezpieczne. W ubiegły weekend miałem możliwość obserwować właśnie ten zreformowany przez prezydenta Emmanuela Macrona swój kraj, bo spędziłem kilka dni w Paryżu. Widziałem na ulicy czy w przekazie telewizyjnym żółte kamizelki, protesty, które trwają od wielu miesięcy. Macron niech przede wszystkim zreformuje swój kraj, niech dba o demokrację i przestrzeganie praw wolności demokratycznych w swoim własnym kraju, a później zacznie pouczać inne kraje. Dziwne jest, że Macron taką troskę w tej chwili uzewnętrznia jeśli chodzi o brexit – powiedział polityk.

Zadawać można pytanie sobie, a najlepiej to komuś innemu, czy społeczeństwo brytyjskie w pełni świadomie podejmowało głos w referendum w sprawie brexitu – podkreślił Stanisław Ożóg.

– Na dobrą sprawę to nikt dzisiaj nie wie, jak się skończy sprawa brexitu. Zażartuję sobie ze sprawy, z której być może nie powinno się żartować: nawet najstarsi górale nie przewidują, jak się ta sprawa ostatecznie zakończy. Nie do końca jestem pewien, czy do tego brexitu dojdzie. Natomiast jeśli by miało dojść na twardych warunkach, to poszkodowanym będą kraje kontynentalne. Od zawsze przecież wiadomo, że gospodarka brytyjska była związana bardziej z krajami Wspólnoty Narodów aniżeli z gospodarkami kontynentalnymi – mówił gość programu.

RIRM

drukuj