fot. PAP/Tytus Żmijewski

P. Sałek: Po konkluzjach z grudnia 2020 roku podjęto decyzję o tzw. neutralności klimatycznej, która jest dekarbonizacją

Negocjatorzy Rady prezydencji portugalskiej w Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego osiągnęli dziś rano porozumienie ws. klimatu. Zgodnie z nim cel redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE miałby się zwiększyć do co najmniej 55 proc. do 2030 roku. Obecnie wynosi 40 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 roku.

Wyznaczony cel jest zgodny z ustaleniami szczytu UE z grudnia 2020 roku i wynika z propozycji KE Nowego Zielonego Ładu, której głównym elementem jest polityka klimatyczna.

Paweł Sałek, doradca prezydenta Polski, mówi, że po przyjęciu ustaleń w tej sprawie, polityka będzie się przekładać na akty legislacyjne w ramach tzw. nowego prawa klimatycznego.

– Konsekwencją tego prawa będą rozporządzenia, nowelizacje dyrektyw, oraz inna działalność. Mówi się m.in. o celu pośrednim, który ma być przyjęty i zaproponowany do osiągnięcia jeszcze przed 2050 rokiem. Po konkluzjach z grudnia 2020 roku podjęto decyzję o tzw. neutralności klimatycznej, która mówiąc wprost, jest dekarbonizacją. Neutralność klimatyczna jest złą nazwą w tym przypadku i bezpośrednio przekłada się na działania formalno-prawne, które mają doprowadzić do dekarbonizacji europejskiej gospodarki – wyjaśnia Paweł Sałek.

Negocjatorzy zgodzili się dziś, że należy nadać priorytet ograniczeniu emisji, a nie pochłanianiu. Ustanowiona ma zostać również Europejska Naukowa Rada Doradcza ds. Zmian Klimatu, która ma m.in. zajmować się sprawozdaniami.

Z kolei Komisja Europejska zaproponuje pośredni cel klimatyczny na 2040 r. wraz z uwzględnieniem orientacyjnego budżetu na emisje gazów cieplarnianych na lata 2030-2050.

Osiągnięte dziś porozumienie wymaga jeszcze akceptacji krajów członkowskich i europosłów.

RIRM

drukuj