Pos. P. Sałek o minister Paulinie Hennig–Klosce: Najgorszy szef resortu środowiska od 1989 roku
Mocne słowa i jeszcze mocniejsze zarzuty. Pos. PiS, Paweł Sałek, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja ostro krytykuje działania Pauliny Hennig–Kloski jako szefowej Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Mówi wprost, że państwo traci kontrolę nad kluczowymi obszarami: od gospodarki leśnej po system kaucyjny.
Poseł Paweł Sałek nie zostawia suchej nitki na kierownictwie resortu klimatu i środowiska.
– To jest najgorszy minister w historii tego resortu od 1989 roku, czyli od transformacji politycznej i społecznej w Polsce. Stąd też wniosek, który się pojawił na wspólnej konferencji klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość dotyczący odwołania pani minister – mówi poseł.
Za tą oceną stoi szereg decyzji, które podważają stabilność sektora środowiska. Poseł wskazuje na chaos legislacyjny i spory wokół gospodarki leśnej.
– Działania, które są podejmowane ze strony pani minister, to jest ogromna degradacja Państwowego Gospodarstwa Leśnego […], działania wbrew ustawie, jeśli chodzi o plany urządzania lasu, ustawie o lasach, ustawie o ochronie przyrody, łamanie planów urządzania lasu. Finalnie to naprawdę może się wszystko bardzo źle skończyć, jeśli takie nierozsądne działania, delikatnie mówiąc, dotyczące wyłączenia z gospodarki leśnej będą realizowane […]. Kolejny problem to np. program „Czyste Powietrze”, który pod wodzą pani minister stał się zupełnie niewydolny. Ludzie dostają wezwania do zapłaty środków, a w międzyczasie ci sami ludzie zostali oszukani przez firmy wykonawcze – zauważa gość „Aktualności dnia”.
Poseł alarmuje, że decyzje dotyczące ograniczenia gospodarki leśnej oraz zmiany w planach urządzania lasów mogą uderzyć nie tylko w sam system, ale i w powiązane z nim branże.
– Jeżeli nie realizuje się obowiązku ustawowego w postaci planów urządzania lasu, jeśli zmienia się te plany, jeśli powołuje się w sposób hurtowy i dla statystyki rezerwaty, wyłącza się następnie setki tysięcy hektarów z użytkowania, no to w pewnym momencie koszty cały czas pozostają, jeśli chodzi o Lasy Państwowe, a jednocześnie nie ma przychodu związanego z pozyskaniem drewna. Dzisiaj zaczyna się robić poważny kłopot, bo w ogóle zasada samofinansowania się lasów może za kilka lat zostać zachwiana […]. Nasz czempion eksportowy, jakim jest przemysł meblarski, przechodzi poważne turbulencje i problemy, ze względu na to, że cała ta wielodekadowa gospodarka leśna została teraz zachwiana przez działania pani minister […] już pojawiają się głosy o zwolnieniach – dodaje.
Problemem jest także system kaucyjny. W teorii jest to narzędzie proekologiczne, w praktyce wywołuje frustracje obywateli.
– Ten system […] po prostu bardzo, bardzo mocno kuleje […], on się już staje niewydolny i Polacy z tego tytułu mają zastrzeżenia. To jest taka konstrukcja, że tam są organizacje, które zajmują się tymi sprawami, odzyskiwaniem butelek. Natomiast koncesje i możliwość prowadzenia tego typu działalności były wydawane przez obecne kierownictwo resortu klimatu i środowiska. Więc być może trzeba było się głębiej przyglądać temu, w jaki sposób i jaka organizacja będzie mogła funkcjonować i jak będzie realizować swoje obowiązki – mówi.
Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




