
Obraz autorstwa pressfoto na Freepik
Oświatowa „Solidarność” krytyczna wobec planów łączenia fizyki, chemii, biologii i geografii w jeden przedmiot nauczania
Oświatowa „Solidarność” sprzeciwia się łączeniu fizyki, chemii, biologii i geografii w jeden przedmiot nauczania, czyli przyrodę. Rządzący nie wykluczają, że takie zmiany nastąpią od 2026 roku w klasach IV-VIII szkół podstawowych. Ten pomysł krytycznie oceniają związkowcy.
W opublikowanym stanowisku ostrzegają, że doprowadzi to do obniżenia poziomu wiedzy uczniów, a w konsekwencji do zapaści polskiej edukacji.
Wskazują, że z niepokojem obserwują braki w systemie nauczycieli przedmiotów przyrodniczych, ale propozycja MEN nie rozwiąże problemu.
Przewodniczący oświatowej „Solidarności”, Waldemar Jakubowski, powiedział, że byłyby to szkodliwe zmiany.
– To nie służy rozwojowi uczniów, nie służy zdobywaniu umiejętności i wykształcenia na wyższym poziomie, a po drugie, uczelnie wyższe nie są przygotowane do tego, żeby kształcić nauczycieli w takim zakresie, jeśli chodzi o przedmioty przyrodnicze. Oczywiście były studia z zakresu przyrody, ale one obejmowały tylko wstępne zagadnienia i one były jeszcze w poprzednim systemie szkolnym, czyli w sześcioklasowej szkole podstawowej. Natomiast teraz mamy zupełnie inny system szkolny i to jest problem, jak wsadzić przedmiot przyroda, skąd wziąć do tego nauczycieli w zupełnie innej strukturze, jaką mamy w tej chwili – podkreślił Waldemar Jakubowski.
Związkowcy przypominają również, że programy nauczania biologii czy geografii dla ostatnich klas szkół podstawowych są bardzo obszerne.
Podkreślają, że nie da się ich ograniczyć do jednego przedmiotu bez znacznej redukcji treści nauczania, co ograniczy możliwości rozwoju uczniów.
RIRM


