fot. PAP

Organizatorom strajku górników z JSW grozi utrata pracy

Protestowali w ramach solidarności z kolegami z Kompanii Węglowej. Teraz kilku górnikom z JSW grozi utrata pracy. Władze spółki przesłały do związków z kopalni Budryk wnioski o zgodę na zwolnienie organizatorów tamtejszego strajku. Według władz był on nielegalny.

Sprawa dotyczy 10 osób. W kopalniach JSW ogłoszono pogotowie strajkowe. W obronie górników stanął lider SP Zbigniew Ziobro.

Zwolnienia związkowców to kolejna akcja władz JSW podlegających premier, zmierzająca do wywołania następnego konfliktu w górnictwie – powiedział Zbigniew Ziobro.

Jeżeli premier twierdzi, że jej działanie doprowadziło do uspokojenia bardzo zaognionej sytuacji na Górnym Śląsku, to działania zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej zmierzają zupełnie w przeciwnym kierunku. Rodzi się pytanie, czy jest to działanie wbrew woli pani premier, czy jest to działanie, które ma sabotować działanie Ewy Kopacz, czy jest to działanie zaplanowane, które ma być wyrazem funkcjonowania w ramach złego i dobrego policjanta. Tym dobrym policjantem Ewa Kopacz, która stwarza wrażenie, że chodzi o godzenie i o rozwiązywanie konfliktu, a tym złym policjantem, działającym pod nadzorem ministra gospodarki, zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej – podkreśla Zbigniew Ziobro.

SP chce także obniżenia pensji członkom zarządu spółek węglowych.

Z medialnych informacji wynika, że prezesi i wiceprezesi zarabiali w ciągu roku nawet 1 mln zł.

RIRM

drukuj