Górnicy gotowi do negocjacji z rządem

Górnicze związki są gotowe negocjować z rządem plan naprawczy dla Kompanii Węglowej; nie zgadzają się jednak na likwidację  kopalń. Górnicy nie przyjechali do Warszawy na spotkanie z pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa.

Strona społeczna wystosowała natomiast list do premier Ewy Kopacz, w którym zgłasza gotowość rozpoczęcia rozmów o branży – ale na Śląsku. Przestrzega równocześnie przed eskalacją protestów w kopalniach i wybuchem buntu społecznego w regionie.

Pod ziemią i na powierzchni kopalń w protestach uczestniczy już blisko 1,5 tys. osób.

Kazimierz Grajcarek, przewodniczący sekretariatu górnictwa i energetyki NSZZ „Solidarność” mówi, że te spontaniczne działania górników to efekt aroganckiej postawy rządu

– Będzie się to rozszerzało, bo jeżeli pan minister powiedział nam związkowcom, że projekt programu restrukturyzacji będzie ze związkami ustalany, a teraz przedstawia nam projekt rządowy, to po prostu zachował się w stosunku do nas nie w porządku. Teraz jest to problem rządu. Politycy – szczególnie z Platformy Obywatelskiej i PSL-u – mówią, że stosujemy pistolet strajkowy. Przypominam, że strajków nie ma. Jest tylko akcja protestacyjna. Rozmawialiśmy i w dalszym ciągu chcemy rozmawiać, ale to rząd zastosował metodę siłową rozwiązania problemu – powiedział Kazimierz Grajcarek.

Dramatyczna sytuacja górnictwa wynika z braku dialogu i zaniedbań rządu Donalda Tuska a teraz premier Kopacz – mówi Piotr Duda, szef „Solidarności”.

– Dawaliśmy temu rządowi jakiś kredyt zaufania, że faktycznie chce rozwiązać problemy górnictwa w ramach dialogu. Okazuje się, że nie. To była tylko ściema przed wyborami do europarlamentu, przed wyborami do samorządów. Ten rząd przygotowywał swój plan, nie restrukturyzacji, a pogrzebania polskiego górnictwa. Dzisiaj walczymy nie tylko o miejsca pracy w górnictwie, ale o cały region i o miejsca pracy w otoczeniu, bo jak zamkną te kopalnie i zwolnią tych górników, to utraci miejsca pracy wiele innych pracowników, którzy pracują w otoczeniu, wiele spółek i działalności gospodarczych. To jest dramat nie tylko górników, ale całego społeczeństwa na śląsku i odbije się to także na całej polskiej gospodarce – powiedział Piotr Duda.

Przyjęty przez rząd tzw. plan naprawczy dla Kompani Węglowej zakłada likwidację 4 kopalń, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla 5,2 tys. zwalnianych – kosztem ok. 2,3 mld zł.

Związki zawodowe w KW nie zgadzają się na takie działania rządu. Zapowiedzieli, że w poniedziałek w regionie śląsko-dąbrowskim rozpocznie się akcja protestacyjno-strajkowa. Protest poprzedzają masówki w kopalniach.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj