fot. PAP/Radek Pietruszka

ONZ: W Radzie Bezpieczeństwa o roli organizacji regionalnych w walce z terroryzmem

Współpraca z organizacjami regionalnymi w zwalczaniu terroryzmu była przedmiotem czwartkowej debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Zarysowały się na tym tle podziały. Sekretarz generalny Antonio Guterres podkreślił, że skoordynowane działaniami międzynarodowe są głównym priorytetem strategii antyterrorystycznej ONZ.

W posiedzeniu wzięli udział m. in. przedstawiciele władz Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO), Wspólnoty Niepodległych Państw (CIS) i Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (CSTO). Zrzeszają one takie państwa jak Rosja, Chiny, byłe republiki, które wchodziły w skład Związku Sowieckiego, a także Indie i Pakistan.

Antonio Guterres z zadowoleniem mówił o dążeniu do zacieśnienia współpracy ONZ z organizacjami regionalnymi w tej dziedzinie. Członkowie RB generalnie popierają tego rodzaju wysiłki. Niektórzy z nich m.in. Francja, Wielka Brytania i USA nie kryją jednak nieufności. Według źródeł ONZ traktują je jako narzędzie rozprzestrzeniania wpływów rosyjskich w Eurazji.

Szef ONZ mówił o bezprecedensowym zagrożeniu, jakie stanowi nietolerancja, brutalny ekstremizm i terroryzm, w tym cyberterroryzm, nieustannie ewoluujące i dotykające każdy kraj. Postulował, by ściganie i likwidację grup terrorystycznych uzupełnić identyfikowaniem i eliminowaniem pierwotnych przyczyn tych zjawisk, takich jak strach i beznadziejność. Nawoływał, by toczyć potyczkę z jednoczesnym poszanowaniem praw człowieka.

„Musimy wzmocnić umowę społeczną, w tym zapewnić podstawowe usługi i możliwości, szczególnie dla młodych ludzi. Większość osób pozyskiwanych do grup terrorystycznych ma od 17 do 27 lat. Musimy zapewnić ścieżki, które dają poczucie nadziei i cel młodym mężczyznom i kobietom, w tym możliwość kształcenia, szkolenia i zatrudnienia” – podkreślił Antonio Guterres.

Szef dyplomacji rosyjskiej Siergiej Ławrow argumentował, że należy pogłębić współpracę z organizacjami regionalnymi i subregionalnymi, takimi jak SCO, CIS i CSTO. Mają one bowiem – jak przekonywał – bogate doświadczenie w walce z terroryzmem i przyczyniają się do stabilności na kontynencie euroazjatyckim. Wyraził niepokój z powodu ciągłej aktywności różnych grup terrorystycznych w regionie.

Polskę reprezentował podsekretarz stanu w MSZ Marcin Przydacz. Akcentował, że terroryzm można definitywnie wykorzenić tylko w kompleksowy sposób. Uznał niekwestionowaną rolę ONZ w tych wysiłkach. Jak dodał, Narody Zjednoczone są odpowiedzialne także za motywowanie do działania innych podmiotów.

„Polska zdecydowanie popiera ONZ i organizacje regionalne. Pełni aktywną rolę we współpracy m.in. z Unią Europejską, NATO, Radą Europejską oraz Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jest jednak sprawą najwyższej wagi, aby duch i zasady ONZ były głównym priorytetem wszelkich działań i decyzji podejmowanych przez wszystkie zainteresowane strony” – ocenił.

Marcin Przydacz podkreślił, że organizacje regionalne pełnią prawdziwie swoją rolę tylko wówczas, kiedy odzwierciedlają interesy ich wszystkich członków i nie są używane jako narzędzie dominacji nielicznych. Muszą dostosować się i promować pryncypia ONZ, w tym nienaruszalność granic państwowych, uznawanie istniejących granic i odrzucanie bezprawnych aneksji terytorialnych.

„Prawo międzynarodowe wymaga, aby nie uznawać skutków prawnych nielegalnych działań. Stanowisko SćO, jak też Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym oraz Wspólnoty Niepodległych Państw wobec nielegalnej aneksji części terytorium Ukrainy, niestety stawia pod znakiem zapytania ich bezstronność” – wskazał.

Marcin Przydacz zauważył też, że brak woli podjęcia odpowiednich działań w odpowiedzi na ten konflikt, jak też konflikt w Gruzji w roku 2008, rzuca cień na wkład tych organizacji w promocję pokoju, bezpieczeństwa i stabilności.

Zastępca stałego przedstawiciela USA przy ONZ Jonathan Cohen, oceniając pozytywnie rządy Azji Środkowej za wysiłki w walce z zagrożeniem zagranicznym terroryzmem, powiedział, że tzw. Państwo Islamskie (IS) w Iraku i podmioty od niego zależne być zwalczane na całym świecie. Apelował zarazem, by pozostawało to w zgodzie z strategią ONZ i pryncypiami praw człowieka.

„Wzywamy organizacje regionalne, w tym SCO, CSTO i CIS, do dokładnego przyjrzenia się temu jak reagują na terroryzm, aby skutecznie uniknać łączenia separatyzmu, ekstremizmu i terroryzmu w ich podstawowej misji. Wzywamy je do pełnego promowania przestrzegania obowiązującego prawa międzynarodowego” – podkreślił Jonathan Cohen.

Amerykański dyplomata wyraził też poważne zaniepokojenie sytuacją w chińskiej prowincji Sinciang. Stwierdził, że nie można represjonować całej grupy etnicznej aby powstrzymać akty terroru.

PAP

drukuj