fot. https://www.vaticannews.va/it/papa/news/2021-03/papa-francesco-viaggio-apostolico-iraq-partenza.html

Ojciec Święty rozpoczął podróż apostolską do Iraku

Ojciec Święty Franciszek rozpoczął dziś podróż apostolską do Iraku, gdzie odwiedzi prześladowanych chrześcijan. Spotka się z jednym z wpływowych szyickich duchownych. Papież przybywa do Iraku jako siewca pokoju i nadziei.

Kościół chaldejski wyróżnia wyjątkowa historia. Jego początki sięgają czasów Apostołów.

– Założony, według tradycji, przez św. Tomasza, który po zesłaniu Ducha Świętego udał się z Jerozolimy na Wschód. Dotarł aż do Indii – opowiedział ks. prof. Jan Machniak.

Po drodze założył wspólnoty w dawnej Mezopotamii – w dolinie Tygrysu i Eufratu. W Piśmie Świętym te tereny nazywane są Chaldeo. Stąd właśnie nazwa „Kościół chaldejski”. Właśnie tych chrześcijan odwiedza z pielgrzymką Ojciec Święty Franciszek.

– Przybywam jako pielgrzym, jako pielgrzym pokutujący, by błagać Pana o przebaczenie i pojednanie po latach wojny i terroryzmu; by prosić Boga o pocieszenie dla serc i o uleczenie ran – akcentował Papież.

Papież Franciszek odwiedza chrześcijan, którzy mają za sobą tragiczne historie. Byli okrutnie prześladowani przez tzw. Państwo Islamskie. Tylko dlatego, że nie chcieli wyrzec się wiary.

Cierpiących chrześcijan w Iraku, w czasach, w których byli zmuszeni uciekać ze swoich domów, odwiedził ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

– Wszystko zostało zniszczone, poczynając od Mosulu, który był najważniejszym centrum chrześcijaństwa w północnym Iraku – mówił ks. abp Stanisław Gądecki.

Konflikty religijne, terroryzm i wojna. To wszystko przyniosło ogromne zniszczenia. Po latach chrześcijanie próbują wracać do swoich domów. Odbudowują to, co zostało zniszczone, także kościoły, których nie oszczędziło tzw. Państwo Islamskie. Katedra Niepokalanego Poczęcia w Iraku jest jedną ze świątyń odbudowanych przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Dzięki wsparciu papieskiego stowarzyszenia chrześcijanie na nowo odnaleźli dom.

– Niech Bóg Wam błogosławi. Mamy nadzieję, że razem pokażemy światu naszą chrześcijańską wiarę. Bardzo Wam dziękujemy – mówił tamtejszy duchowny.

Teraz potrzebują nadziei. Szukają jej właśnie w pielgrzymce Ojca Świętego. Dla chrześcijan może być to zachęta, by wrócili do swoich domów.

– Jest z jednej strony chęć zatrzymania chrześcijan w Iraku, z drugiej zachęta do powrotu. Potem jakaś pochwała dla współistnienia różnych religii, różnych wyznań, różnych poglądów – zaznaczył przewodniczący KEP.

Papież przybywa do Iraku jako siewca pokoju – pokoju w podzielonym narodzie  i pokoju między wyznawcami różnych religii.

TV Trwam News

drukuj