fot. PAP/EPA

Ojciec Święty Franciszek: UE musi szanować każdy kraj ze względu na jego wewnętrzną strukturę. Demokracja wkracza na drogę powolnego upadku, kiedy wartości narodowe są składane w ofierze

Ojciec Święty mówi jasno o kolonizacji ideologicznej Unii Europejskiej i o konieczności uszanowania każdego kraju Wspólnoty ze względu na jego strukturę wewnętrzną. „Różnorodność krajów, a nie chęć standaryzacji! musimy uważać, aby nie być wehikułem ideologicznej kolonizacji” – słowa te w obronie tożsamości poszczególnych państw wypowiedział papież Franciszek po zakończeniu podróży apostolskiej na Cypr i do Grecji.

Poniżej prezentujemy pełną treść wypowiedzi papieża Franciszka:

„Jedna rzecz, mówiąc o Unii Europejskiej, która moim zdaniem jest konieczna: Unia Europejska musi przyjąć ideały Ojców Założycieli, które były ideałami jedności, wielkości. I musi uważać na to, aby nie pozwolić na ideologiczną kolonizację. Może to doprowadzić do podziału krajów i upadku Unii Europejskiej. Unia Europejska musi szanować każdy kraj ze względu na jego wewnętrzną strukturę. Różnorodność krajów, a nie chęć standaryzacji! Wierzę, że Unia Europejska tego nie zrobi, nie było to jej zamiarem, ale musi uważać, bo czasem przychodzą i rzucają tam projekty, jak ten projekt (przeciw Bożemu Narodzeniu, który jest anachronizmem), i nie wiedzą, co zrobić… Nie, każdy kraj ma swoją specyfikę, ale każdy kraj jest otwarty na inne. Unia Europejska: jej suwerenność, suwerenność braci w jedności, która szanuje indywidualność każdego kraju. I musimy uważać, aby nie być wehikułem ideologicznej kolonizacji.

Demokracja słabnie, wkracza na drogę powolnego upadku, kiedy wartości narodowe są składane w ofierze, rozwadniane, przez dążenie do (powiedzmy złe słowo, nie chcę tego mówić, ale nie mogę znaleźć innego – w stronę „imperium”, rodzaj) ponadnarodowego rządu. I to jest coś, co musi skłonić nas do myślenia. Nie należy ani popadać w populizm (…), ani w rozwadnianie własnej tożsamości w rządzie międzynarodowym.

Jest o tym powieść napisana w 1903 roku. Powiecie, że ten Papież jest przestarzały w literaturze… Chodzi o powieść napisaną przez Bensona, angielskiego pisarza, zatytułowaną: „Władca ziemi” lub „Władca świata” – ma dwa tytuły. Marzy on o międzynarodowym rządzie, który środkami ekonomicznymi i politycznymi rządzi wszystkimi innymi krajami. Mając taki rząd, ten rodzaj rządu – tłumaczy – traci się wolność i próbuje się zrównać wszystkich. Dzieje się tak, gdy istnieje Supermocarstwo, które dyktuje kulturowe, ekonomiczne i społeczne zachowanie innym krajom (…). Nie wiem, ale przychodzi mi to teraz na myśl. Nie jestem naukowcem politologii, ale mówię o tym, co mi się wydaje”.

Tłumaczenie: Radio Maryja

 

Oryginał w języku włoskim:

“Una cosa, parlando dell’Unione Europea, che credo sia necessaria: l’Unione Europea deve prendere in mano gli ideali dei Padri fondatori, che erano ideali di unità, di grandezza, e stare attenta a non fare spazio alle colonizzazioni ideologiche. Questo potrebbe arrivare a dividere i Paesi e a far fallire l’Unione Europea. L’Unione Europea deve rispettare ogni Paese come è strutturato dentro. La varietà dei Paesi, e non volere uniformare. Io credo che non lo farà, non era sua intenzione, ma stare attenta, perché a volte vengono e buttano lì progetti come questo e non sanno cosa fare… No, ogni Paese ha la propria peculiarità, ma ogni Paese è aperto agli altri. Unione Europea: sovranità sua, sovranità dei fratelli in una unità che rispetta la singolarità di ogni Paese. E stare attenti a non essere veicoli di colonizzazioni ideologiche.

La democrazia si indebolisce, entra in una strada di lento declino, quando si sacrificano i valori nazionali, si annacquano andando verso – diciamo una parola brutta, non vorrei dire questa ma non trovo un’altra – verso un “impero”, una specie di governo sopranazionale. E questa è una cosa che ci deve far pensare. Né cadere nei populismi (…), né cadere in un annacquare le proprie identità in un governo internazionale.

Su questo c’è un romanzo scritto nel 1903. Tu dirai che è antiquato questo Papa in letteratura… Scritto da Benson, uno scrittore inglese. Questo signor Benson scrisse un romanzo che si chiama: “The Lord of the Earth” o “The Lord of the World” – ha i due titoli –, che sogna il futuro in un governo internazionale dove, con le misure economiche, le misure politiche, governa tutti gli altri Paesi. E quando si dà questo governo, questo tipo di governi – lui spiega – si perde la libertà e si cerca di fare una uguaglianza tra tutti. Ma questo succede quando c’è una superpotenza che detta i comportamenti culturali, economici e sociali agli altri Paesi. Indebolimento della democrazia, sì, per il pericolo dei populismi – che non sono il popolarismo, questo è bello –, e il pericolo di questi riferimenti a potenze internazionali: riferimenti economici, culturali, quello che sia. Non so, è quello che mi viene in mente, io non sono uno scienziato della politica, parlo per quello che mi sembra”.

radiomaryja.pl

drukuj