fot. PAP/Rafał Guz

Odwrócenie piramidy świadczeń zdrowotnych oraz rozdział prywatnej i publicznej służby zdrowia – pomysły na naprawę sytuacji w ochronie zdrowia

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło pomysły na uzdrowienie sytuacji w systemie opieki medycznej. Wśród nich są m.in. odwrócenie piramidy świadczeń zdrowotnych oraz oddzielenie pracy w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia.

W Warszawie odbyła się konferencja poświęcona ochronie zdrowia. Wydarzenie rozpoczęło wystąpienie prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Były premier podkreślił, że Polska znalazła się pod ścianą, jeśli chodzi o służbę zdrowia, dlatego czas na podjęcie trudnych decyzji w sprawie daleko idącej reformy służby zdrowia.

Chodzi tylko po prostu o to, żeby to, co się sprawdziło, zostało podtrzymane i rozwinięte, a to, co się nie sprawdziło, zostało zmienione. Niby proste, ale tak naprawdę ogromnie skomplikowane. Ta zmiana będzie pewnym procesem społecznym i to procesem niewątpliwie konfliktowym – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Przedstawiając propozycje zmian senator PiS, Stanisław Karczewski, powiedział, że jednym z najważniejszych postulatów będzie odwrócenie piramidy świadczeń zdrowotnych, aby podstawą systemu nie były szpitale, lecz podstawowa opieka zdrowotna. Polityk mówił też o innych pomysłach.

– Absolutnie należy ujednolicić organ założycielski szpitali. To jest bardzo trudne, ale niezwykle konieczne. Drugi punkt, ważny, to całkowite oddzielenie pracy w publicznej ochronie zdrowia od pracy w prywatnej. Takie jest, proszę Państwa, w innych krajach i one sobie dobrze radzą. Następny punkt, taką mamy propozycję – pielęgniarki od dawna walczyły o to, dopominały się tego, aby – podobnie jak nauczyciele – miały roczny urlop dla podratowania zdrowia – wskazał Stanisław Karczewski.  

Kolejnym punktem zmian jest nadzór nad szpitalami. Mówiła o tym była minister zdrowia, poseł Katarzyna Sójka.

– Szczególnie tymi pierwszymi szpitalami, powiatowymi szpitalami. Nadzór sprawny i dynamiczny, który będzie działał przez pryzmat pacjenta, będzie widział potrzeby pacjenta w danym regionie i będzie się w pewnym sensie do tego również dostosowywał. Wyceny świadczeń to urealnienie, które spowoduje również ograniczenie pewnej patologii w finansowaniu procedur i finansowaniu tych kadr, które to wykonują – wyjaśniła Katarzyna Sójka.

PiS od połowy listopada prowadzi kampanię konferencji prasowych, podczas których lokalni politycy krytykują obecny rząd za doprowadzenie do zapaści w służbie zdrowia.

Przyszłoroczny deficyt NFZ szacowany jest przez resort zdrowia na około 23 mld zł.

RIRM

drukuj