117 nowych produktów na liście refundacyjnej

Wśród nowych produktów, które trafiły na listę refundacyjną są m.in. lek stosowany w leczeniu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc oraz przeciwbólowy wykorzystywany w leczeniu nowotworów złośliwych.

Na nowej liście rozszerzono także wskazania do refundacji dla niektórych leków. Od dziś na liście nie ma 46 produktów dostępnych wcześniej jako refundowane. Jest to skutek wniosków producentów o skrócenie obowiązywania decyzji refundacyjnych lub upłynięcia terminu jej obowiązywania.

Lekarz, poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, ocenił, że Ministerstwo Zdrowia powinno działać elastyczniej. Najpierw wprowadza lek na listę, by za kilka miesięcy go usunąć. Koszty zmian ponoszą pacjenci.

– Należy rozszerzać listę, ale zostawiać te leki, które wcześniej się na niej znajdowały, choćby z tego powodu, aby dać możliwość wyboru pacjentom, dać możliwość wyboru lekarzom, a nie prowadzić co 2, 3 miesiące taką zabawę w ciuciubabkę: raz dany lek jest refundowany, raz nie. To czasami wymusza zmianę terapii prowadzonej przez lekarzy. Oczywiście podejrzewam, że dla tych wszystkich decyzji są już tzw. pseudo-oszczędności. Pora wreszcie przestać oszczędzać na zdrowiu polskich pacjentów – mówił poseł Tomasz Latos.

W zakresie leków stosowanych w ramach programów lekowych i chemioterapii zgodnie z nową listą refundowany jest m.in. lek zawierający posakonazol. Ponadto objęty refundacją został nowy lek stosowany u dorosłych pacjentów z chłoniakiem lub szpiczakiem mnogim.

Jacek Gugulski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym Na Przewlekłą Białaczkę Szpikową, podkreśla, że każdy nowy lek objęty refundacją to dobra wiadomość. Jednak wprowadzanie mniej skutecznych generyków, w miejsce oryginalnego leku, to zmniejszanie szansy na wyleczenie pacjenta. W tej sprawie 8 maja odbędzie się kolejne spotkanie w Ministerstwie Zdrowia.

– Podtrzymujemy swoje zdanie: generyki tak, ale pod warunkiem, że w momencie, kiedy będzie niepowodzenie leczenia tym generykiem, będzie możliwość powrotu do oryginału. Ministerstwo odrzuca tę opcję. Wszystko zostawiliśmy do spotkania, które odbędzie się 8 maja o godz. 14 w ministerstwie, gdzie będą konsultanci wojewódzcy, będą lekarze hematolodzy i będziemy rozmawiać. Główną różnicą między ministerstwem a stowarzyszeniem jest fakt, że nie ma doniesień naukowych, bo na generykach nie trzeba prowadzić badań. Nie ma też praktyki, z której byłoby wiadomo, że są identyczne, jak leki oryginalne – tłumaczy Jacek Gugulski.

W nowym wykazie zwiększono też dostępność niektórych programów lekowych i chemioterapii poprzez rozszerzenie wskazań dla refundowanych dotychczas leków. Lista refundacyjna aktualizowana jest przez ministra zdrowia co dwa miesiące.

RIRM

drukuj