fot. PAP/Darek Delmanowicz

Obowiązkowe badania psychologiczne i lekarskie myśliwych? Tego chce większość liberalno-lewicowej koalicji

Myśliwi mają przechodzić cykliczne badania lekarskie co 5 lat – tego chce większość liberalno-lewicowej koalicji. Opozycja wraz z PSL-em uważa pomysł za ideologiczny i przekonuje, że projekt ustawy uderza w łowczych. Paraliżuje ich zadania oraz może doprowadzić do rozbrojenia dużej grupy Polaków w okresie realnego zagrożenia ze wschodu.

Po klęsce z początku roku, środowiska liberalno-lewicowej wracają z propozycją nowelizacji ustawy o broni i amunicji, która uderza w myśliwych. Politycy Polski 2050, Lewicy i Koalicji Obywatelskiej chcą wprowadzić obowiązkowe badania psychologiczne i lekarskie myśliwych. Teraz obowiązek ma być rozszerzony o użytkowników broni w celach sportowych i szkoleniowych.

– Dysponujemy badaniami, które pokazują, że 86 proc. społeczeństwa jest za tym, żeby takie badania przeprowadzać. Broń w rękach cywili to narzędzie wymagające najwyższych standardów bezpieczeństwa – stwierdziła Ewa Szymanowska.

Projekt jest podszyty ideologicznymi argumentami i każdego posiadacza legalnej broni uznaje za zagrożenie – mówił poseł PiS, Sebastian Łukaszewicz.

– Czy Pani Poseł wie, że 30 proc. myśliwych – to jest około 40 tysięcy osób – zapowiedziało zrezygnowanie w ogóle z myślistwa i polowań z tego względu, że będzie trzeba robić dodatkowe badania? – pytał Sebastian Łukaszewicz.

Spadek liczby myśliwych może sparaliżować skuteczną regulację populacji dzikich zwierząt. W sytuacji, gdy coraz częściej wchodzą na tereny zamieszkałe przez ludzi, również w miastach. Liberalno-lewicowi politycy powtarzali w trakcie debaty w sejmie kłamstwa na temat myśliwych.

– Ta ustawa tak naprawdę to takie minimum, by móc normalnie wyjść z domu i czuć się bezpiecznie podczas spaceru po lesie – oceniła Klaudia Jachira, poseł KO.

Na manipulacje odpowiedział prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, Marcin Możdżonek, który przedstawił statystyki z ostatnich 20 lat, które pokazują, że wypadki, które miały miejsce, nie były spowodowane stanem zdrowia myśliwych. Potwierdza to policja, prokuratura i sądy.

Żadna z instytucji nie potwierdziła tego, że stan zdrowia myśliwego miał wpływ na wypadek. Rocznie w Polsce odbywa się od 4,5 do 5 milionów polowań i mamy średnio 2,6 śmiertelnego wypadku – wskazał Marcin Możdżonek.

Według projektu myśliwi i inni posiadacze broni do celów sportowych i szkoleniowych do ukończenia 70 roku życia mieliby przechodzić szczegółowe i długotrwałe badania co pięć lat. Po przekroczeniu tego wieku byłby już obowiązkowe co dwa lata. Rozwiązanie krytykują tworzący rząd Ludowcy.

– Państwo sobie wybieracie grupy społeczne. Dzisiaj wpiszemy sobie myśliwych, jutro może kolekcjonerów, a pojutrze strzelców – zaznaczyła Urszula Pasławska, poseł PSL.

Pos. Paweł Sałek podkreślił, że szykowane zmiany uderzają w PZŁ i to w momencie zagrożenia bezpieczeństwa państwa, a to myśliwi są jedną z niewielu grup w kraju, która potrafi posługiwać się bronią i zna swoją okolicę.

– Patrząc na tę ustawę, to o pewnej grupie społecznej, hobbystycznej, a także obronnej chcą decydować ci, którzy nie mają o tym w ogóle pojęcia. Przecież to sprowadza się do tego, że naród za chwilę będzie rozbrojony poprzez właśnie takie działania – tłumaczył poseł PiS, Paweł Sałek.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska także próbuje ograniczyć polowania. Resort chce zmienić procedury w tworzeniu obwodów łowieckich. Po zmianach właściciel gruntu miałby łatwiejszą ścieżkę do wyłączania swojego terenu spod gospodarki łowieckiej. Taka droga już istnieje i zmiany nie są konieczne – mówił Zbigniew Michalik, kierownik Wydziału Gospodarki Łowieckiej w PZŁ.

– W trakcie tworzenia uchwały sejmiku wojewódzkiego, uchwały dzielącej tereny województwa na obwody łowieckie, właściciel gruntu może wystąpić z wnioskiem o wyłączenie swojego gruntu z terenu łowieckiego – podkreślił Zbigniew Michalik.

Myśliwi podkreślają, że podania o wyłączenie gruntów, na których prowadzone są polowania, są sporadyczne. Jeśli właściciel zdecyduje się na taki krok, nie może wnioskować o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez dziką zwierzynę.

TV Trwam News

drukuj