Trwają prace nad projektem noweli Prawa łowieckiego

Sejmowa podkomisja nadzwyczajna kontynuuje prace nad projektem noweli Prawa łowieckiego.

Wczoraj, podczas ośmiogodzinnych obrad, posłowie przyjęli kilkanaście poprawek. Jedna z nich umożliwia wyłączenie prywatnych terenów z polowań na podstawie oświadczenia w formie aktu notarialnego.

Kolejna zwiększa – ze 100 do 150 metrów – odległość od zabudowań mieszkalnych obszaru, na którym myśliwi będą mogli polować. Inna zwiększa nadzór nad Polskim Związkiem Łowieckim. Propozycje są zbieżne z rekomendacjami Ministerstwa Środowiska.

Poseł Jarosław Sachajko z Kukiz’15 pozytywnie ocenia przyjęte poprawki. Jednak zaznaczył, że kontrola rządowa nad PZŁ jest zbyt duża.

– Bardzo dobrze, że minister wycofał się z pomysłu, aby mianować łowczego krajowego. Teraz będzie wybierał spośród trzech przedstawionych jemu. Może jednak odwołać go w każdej chwili. Może to upartyjnić tę społeczną organizację, bo jeśli cokolwiek ministrowi nie będzie się podobało, to on odwołuje danego łowczego bez zasięgnięcia czyjejkolwiek opinii. Myślę, że to jest za daleko – powiedział Jarosław Sachajko.

Poprawki dotyczące PZŁ krytykowali też myśliwi. Podkreślali, że mogą być one niezgodne z konstytucją, ponieważ PZŁ jest organizacją samorządną.

Podczas prac komisji poparcia nie uzyskały poprawki opozycji. W kilku przypadkach minister środowiska Henryk Kowalczyk zadeklarował jednak, że resort poprze niektóre z nich podczas drugiego czytania. Chodziło m.in. o danie izbom rolniczym możliwości wnioskowania o rozwiązanie koła łowieckiego, o ile nie wykonuje ono planu łowieckiego.

RIRM

drukuj