Obniżono ocenę uczniowi, który wymienił tzw. aborcję jako przykład naruszenia praw dziecka
Nauczycielka obniżyła uczniowi ocenę za to, że wymienił tzw. aborcję, jako przykład naruszenia praw dziecka. Skan szkolnej pracy umieściła na Twitterze prawnik Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. Sytuacja miała miejsce w jednej z dolnośląskich szkół podstawowych.
Chłopiec miał wypełnić zadanie na podstawie Konwencji Praw Dziecka. W odpowiedzi na pytanie o przykłady łamania praw nieletnich we współczesnym świecie podał aborcję. Nauczycielka nie uznała jednak tej odpowiedzi.
Czasami uczniowie są mądrzejsi od nauczucieli. Nauczycielka obniżyła ocenę synowi znajomych ocenę z klasówki ponieważ jako przykład łamania praw dziecka wymienił aborcję.
Prawdziwa reforma edukacji powinna zapewnić przede wszystkim to, żeby szkoła mądrze wychowywała… pic.twitter.com/znwDfoNnp4— Magdalena Korzekwa-Kaliszuk (@MagdaKorzekwa) April 18, 2018
Ta sytuacja jest efektem wojny ideologicznej, którą częściowo przegrywamy – podkreśla Magdalena Korzekawa-Kaliszuk.
– Nauczycielka zareagowała w sposób nieakceptowalny, nie uznając odpowiedzi ucznia, który wskazał na prawdziwą dyskryminację dzieci poprzez aborcję i to zgodnie z tym, co mówi Konwencja o Prawach Dziecka. Mówi o tym, że dzieci także przed urodzeniem są objęte tą konwencją. Jest to sytuacja z jednej strony szokująca, z drugiej przykra. Z jeszcze innej strony jest to wielki sygnał ostrzegawczy dla rodziców, aby wspierali swoje dzieci i aby w takiej sytuacji nie pozostawili ich samych. Ja wiem, że ojciec tego dziecka wybrał się na rozmowę z nauczycielką, ale nie mamy gwarancji, że każdy rodzic zachowałby się w taki sposób – zaznaczyła Magdalena Korzewa-Kaliszuk.
Według Konwencji Praw Dziecka, „dziecko z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, (…) zarówno przed, jak i po urodzeniu”.
Dokument został przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1989 r. Obowiązuje we wszystkich państwach z wyjątkiem USA. Inicjatorem jego uchwalenia była Polska.
RIRM
