fot. PAP/Radek Pietruszka

Obniżone ceny prądu dla firm. W poniedziałek mija termin składania oświadczeń

Firmy oraz instytucje, które dalej chcą korzystać z obniżonych cen energii – muszą się spieszyć. Tylko do poniedziałku można złożyć oświadczenie, które zapewni korzystanie z zamrożonych cen energii również w drugiej połowie tego roku. Z takiego obowiązku zwolnione są jedynie gospodarstwa domowe.

 Przedsiębiorstwa energetyczne tylko do poniedziałku 29 lipca przyjmą oświadczenie dotyczące utrzymania cen prądu na poziomie z końca czerwca 2018 roku. Jedynie gospodarstwa domowe mają bezwarunkowo zapewnione niższe ceny energii – mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski.

 – Ustawa tzw. prądowa wprowadziła obowiązek, żeby odbiorcy końcowi, mikro i mali przedsiębiorcy, szpitale, jednostki samorządu terytorialnego, wszystkie jednostki finansów publicznych, złożyły oświadczenie – wskazał szef resortu.

Dotyczy to około 2 mln jednostek w Polsce. Ustawowy termin składania oświadczeń mija w sobotę. Jednak ze względu na dzień wolny i duże zainteresowanie termin przesunięto do poniedziałku do północy. Oświadczenia będzie można złożyć również w sobotę i w niedzielę. Forma oświadczenia ma konkretny powód.

– Żeby mogli oświadczeniem potwierdzić, że są kwalifikowani w danym momencie. Z urzędu nie wiemy, które przedsiębiorstwo jak jest duże i do czego się kwalifikuje – mówił Krzysztof Tchórzewski.

Minister dodał, że wymóg składania oświadczeń to wynik rozmów z Komisją Europejską. Wnioski można składać osobiście lub listownie. Firmy, które spóźnią się ze złożeniem oświadczenia będą płacić rachunki za energię elektryczną według normalnej taryfy. Na złożenie oświadczenia był niemal miesiąc, o czym informowało Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Obowiązek informowania wynika z ustawy – podkreślił Marek Woch, radca rzecznika małych i średnich przedsiębiorców.

– Z jednej strony przedsiębiorstwa energetyczne powinny iść w kierunku swoich kontrahentów, ale również informować o takim obowiązku, a z drugiej strony organy władzy publicznej, administracja rządowa w tym kontekście podejmowała szerokie działania – wskazał Marek Woch. 

Oświadczenie złożył już przedsiębiorca Jarosław Kierznikowicz. Energia elektryczna to znaczący roczny koszt przedsiębiorstwa.

– To może być 10-20 proc. ogólnych kosztów, a wiemy, że na brak kosztów nie narzekamy, jak wszyscy przedsiębiorcy w Polsce – oznajmił przedsiębiorca w branży jubilerskiej.

Sprzedawcy energii, którzy będą dostarczać energię odbiorcom po ustalonej ustawowo cenie, będą mogli ubiegać się o rekompensatę. Ta różnica to w sumie 8 mld zł. Pieniądze można by wykorzystać w inny sposób – przekonywał Andrzej Czerwiński z Platformy Obywatelskiej.

– Które każdy kraj w Europie przeznacza np. na budowę na inwestycje w odnawialne źródła energii, magazyny energii, na rozwój sieci dystrybucyjnej. Jednym słowem: na modernizację i oszczędności – mówił były minister Skarbu Państwa.

Jak zaznaczył Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha, uzależnianie niższych rachunków za prąd od złożenia oświadczenia jest utrudnieniem w funkcjonowaniu przedsiębiorstw. Duże firmy wyższe koszty przełożą na konsumentów.

– Będą dopisywały, tak jak dopisują inne koszty, do finalnej ceny swojego produktu czy usługi. Stąd tylko uwolnienie produkcji energii, ale nie tylko przez to, że obywatel będzie mógł na balkonie zainstalować sobie panel fotowoltaiczny, ale generalnie produkcję energii w Polsce, może spowodować, że ta cena spadnie – powiedział ekspert.

Według ustawy średnie i duże przedsiębiorstwa będą mogły ubiegać się o dopłatę w ramach dozwolonej przepisami Unii Europejskiej pomocy de minimis. To maksymalnie 200 tys. euro w ciągu trzech lat podatkowych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj