fot. PAP/Andrzej Grygiel

Obawy o działania rządu zmierzające do likwidacji sektora górniczego

Politycy, samorządowcy oraz przedstawiciele związków zawodowych alarmują, że rząd – działając bez jasno określonego planu – zmierza w kierunku likwidacji sektora górniczego. Wyrażają przy tym obawy o wzrost bezrobocia na obszarach, gdzie funkcjonują kopalnie i elektrownie węglowe. Ostrzegają przed możliwym blackoutem energetycznym.

W środę w Sejmie odbyło się posiedzenie parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki oraz Transformacji Energetycznej i Górniczej w Polsce. Poseł Marek Wesoły z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że rekonstrukcja rządu to de facto przyznanie się do porażki, czego wyrazem – jego zdaniem – jest likwidacja Ministerstwa Przemysłu.

Były wiceminister aktywów państwowych zaznaczył, że obecnie jesteśmy świadkami demontażu filarów bezpieczeństwa energetycznego Polski.

– Zanim powstanie nowe ministerstwo i zacznie się zarządzać, miną kolejne dwa lata, czyli cała kadencja. Na co mają czekać pracownicy, firmy, regiony, samorządy? Oni natychmiast potrzebują decyzji. Wystosowaliśmy odpowiedni dezyderat do premiera, który stworzył nowy rząd i jest odpowiedzialny za to, co dzieje się w Polsce. Będziemy oczekiwali konkretnych odpowiedzi i będziemy wymuszali na rządzie decyzje, bo – jak widać – sami tych decyzji podejmować nie chcą – powiedział poseł Marek Wesoły.

Andrzej Sączek, radny Rybnika, a więc miasta silnie związanego z przemysłem górniczym i energetycznym, przypomniał, że większość energii elektrycznej w Polsce wciąż wytwarzana jest przez siłownie konwencjonalne. Zwrócił też uwagę na sytuację w krajach Europy Zachodniej, gdzie – jak podkreślił – coraz częściej dochodzi do przerw w dostawach prądu.

– Może się za chwilę zdarzyć sytuacja, że będziemy mieli regularne black outy, jak to się już dzieje w Europie. Przestrzegam przed tym i proszę rząd o wzięcie się do roboty, zadbanie o naszą energetykę konwencjonalną opartą na węglu, o górnictwo. (…) Trzeba wypowiedzieć ETS, Zielony Ład do kosza. Trzeba fedrować, wydobywać i rozwijać – powiedział Andrzej Sączek.

Z kolei przedstawiciele związków zawodowych wskazali, że unijna polityka klimatyczna negatywnie wpływa na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, szczególnie tych związanych z sektorem przemysłowym i energetycznym.

RIRM

drukuj