Pos. Z. Bogucki: Jeżeli rząd Donalda Tuska nie będzie chciał współpracować, to jestem przekonany, że prezydent Karol Nawrocki ze swoją dynamiką i odwagą, będzie zmuszał ich do pracy

Przyszły szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, ocenił, że nazwiska, po jakie sięgnął premier, zwiastują więcej rozliczeń i więcej aresztów, a także próbę konfrontacji z Karolem Nawrockim.

 

Poseł Zbigniew Bogucki w rozmowie z dziennikarzami TV Trwam wskazał, że zrekonstruowany rząd Donalda Tuska nastawiony jest na walkę z przyszłym prezydentem Karolem Nawrockim.

– Chciałbym, żeby było inaczej, ale patrząc na nominacje i nazwiska, które się pojawiają, na przykład pana Żurka, znanego naprawdę z wypowiedzi stricte politycznych, kiedy jeszcze był tylko sędzią, to można powiedzieć, że to nie jest próba rozwiązywania problemów, tylko próba gonienia króliczka i uciekania przed rzeczywistością. Znowu będą mówić o rozliczeniach, znowu będą mówić o ściąganiu, znowu będą mówić o aresztach, o więzieniach. A co z Polakami, co z polskimi sprawami, co z rozwiązaniem tych wszystkich wyzwań wymiaru chociażby sprawiedliwości?  Chyba około tysiąca sędziów, którzy powinni pracować w wymiarze sprawiedliwości, było blokowanych przez Bodnara i zapewne będzie blokowanych przez Żurka – zaznaczył poseł Zbigniew Bogucki, przyszły szef Kancelarii Prezydenta.

Dodał, że rząd patrząc na werdykt narodu z wyborów prezydenckich, powinien chcieć współpracować prezydentem, ponieważ to Karol Nawrocki ma najsilniejszy – pochodzący z bezpośrednich, wolnych, demokratycznych wyborów – mandat.

– Jeżeli ten rząd nie będzie chciał współpracować, to jestem przekonany, że pan prezydent ze swoją dynamiką, ze swoją odwagą, naprawdę będzie tutaj zmuszał rząd [Donalda Tuska – red.] do pracy, żeby nie powiedzieć do roboty i będzie duża ofensywa legislacyjna – podkreślił.

Uroczystość zaprzysiężenia nowego prezydenta zaplanowano na 6 sierpnia na godz. 10.00. Politycy opozycji zachęcają, aby tego dnia być obecnym przed Sejmem.

Karol Nawrocki zwyciężył w drugiej turze wyborów prezydenckich, pokonując Rafała Trzaskowskiego przewagą około 370 tysięcy głosów.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj