O. Tadeusz Rydzyk CSsR dla „Naszego Dziennika”: Trzeba się modlić za Polskę, o nasze nawrócenie
Trzeba naszego nawrócenia, bo inaczej wszyscy poginiemy. Już ksiądz Piotr Skarga mówił: „Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie”. Trzeba się modlić za Polskę, o nasze nawrócenie – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja.
***
Przed nami 34. rocznica powstania Radia Maryja i wielkie dziękczynienie Panu Bogu za łaskę niesienia wiary przez media katolickie.
– Odbieram to jako cud i dziękuję Panu Bogu, że mogę w tym cudzie uczestniczyć. Ciekawe zjawisko – jestem wewnątrz, ale z drugiej strony tak jakbym patrzył z boku i widzę, że Ktoś cały czas działa i prowadzi nas. Wiem jedno – Pan Bóg rządzi światem, On nas kocha bezgranicznie, pragnie naszego szczęścia i tak nas kształtuje. W Piśmie Świętym, w Starym i w Nowym Testamencie widzimy, jak Pan Bóg wychowywał ludzkość do przyjęcia Pana Jezusa po tym, jak ludzie zniszczyli Boży plan przez grzech pierworodny.
„Czas to miłość” mówił bł. Prymas Stefan Wyszyński. Źródłem tak owocnej posługi Radia Maryja jest właśnie miłość: do Pana Boga, Kościoła, Polski, człowieka – każdego, bez wyjątku?
– To jest miłość, do której wszyscy tęsknimy, której pragniemy, ale musi to być też miłość odpowiedzialna. Żebyśmy nie tylko brali, ale coś dawali z siebie, współpracowali z tą miłością, rozwijali się. Aby podejmować w życiu dorosłym wielkie zadania, dziecko musi być wychowywane fizycznie, psychicznie, osobowo. Pan Bóg nas wychowuje także duchowo. Radio Maryja powstało z niczego. Nie było miejsca, ludzi, pozwoleń, środków. Zaczęło się od małego domku, dwóch stacji nadawczych po 100 watów. Nawet w Toruniu nie wszędzie można było nas odbierać. A potem zaczęli przychodzić ludzie chcący służyć i Radio szybko rosło. Teraz jesteśmy obecni w całej Polsce i w świecie. Wszędzie Polacy mogą nas słuchać, kształtować się, być coraz mądrzejsi. Nasze media – Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik” – jaki on jest bezcenny, ile tam jest bardzo dobrych, kształcących człowieka artykułów – są dla tych, którzy pragną być mądrzy i wygrać swoje życie.
Często Ojciec powtarza, że gdyby nie Matka Boża, tego Radia by nie było.
– To jest Jej Radio. Pragnąłem założyć radio katolickie, ale nie chciałem wychodzić przed szereg, bo są księża biskupi, komisja Episkopatu ds. mediów itd. Pamiętam, pojechałem do Włoch, tam w archidiecezji mediolańskiej, niedaleko jeziora Como, ksiądz Mario założył Radio Maria. I ten ksiądz powiedział mi: „Nie bój się, to jest Radio Maryja, nie Tadeusz”. Dlaczego to mówię? Żebyśmy wszyscy oddali się Matce Bożej. Tacy, jacy jesteśmy – nędza duchowa. Ale Pan Bóg nas kocha, dał nam Maryję za Matkę. Maryjo, posługuj się nami, żeby przemieniać świat. Tego bardzo potrzebuje Polska.
Można odnieść wrażenie, jakby ktoś wydał wyrok, że Polska ma przestać istnieć. Proces odbierania nam suwerenności postępuje bardzo szybko.
– Polska jest w ogromnym niebezpieczeństwie, cały świat jest zagrożony, bo odchodzi od Pana Boga, odrzuca swego Stwórcę. Ludzie stawiają siebie w miejsce Boga. Neomarksizm robi wszystko, żeby zniszczyć naszego ducha. Już szkoła deprawuje najmłodszych, niejednokrotnie rodzice są nieświadomi, co się dzieje, a później okazuje się, że stracili swoje dzieci. Niszczona jest rodzina. Uzależnia się poszczególne narody. Pewien wybitny profesor genetyki powiedział mi, jak jedno potężne państwo zbiera od dłuższego czasu genomy poszczególnych populacji. Może okazać się, że nie będzie potrzebna militarna wojna, żeby podbić jakieś państwo, bo znając genom danej społeczności, wystarczy wyprodukować jakąś bakterię i ci ludzie będą ginąć.
Zobaczmy, jak się wpływa na ludzi, nie tylko przez żywność genetycznie modyfikowaną, ale też przez transhumanizm. Myślę, że wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy. Nowoczesne wojny, tzw. kognitywne, podbijają narody w bezkrwawy sposób, działając na świadomość, poznanie. Dlatego tak ważne są media.
Radio Maryja było pierwszym medium interaktywnym w Polsce, z otwartym mikrofonem.
– Od samego początku jest u nas rozmowa, dialog. Szukamy prawdy, opierając się na Panu Bogu. Bo prawda nas wyzwoli.
Jakie na mnie wywierano naciski, żeby nie było tych rozmów, otwartego mikrofonu. A my rozmawiamy jak w rodzinie – różne są głosy: mądrzejsze, mniej mądre, dobre, fatalne. Ale dochodzimy do prawdy. Media muszą być prowadzone przez ludzi światłych, którzy będą mieli dobrą wolę, będą chcieli prawdy.
Cieszę się, że w Polsce powstają media prawicowe, ale nie można wprowadzać niemoralnych, dewastujących osobowość treści i reklam. Nie wolno za wszelką cenę zarabiać pieniędzy. Trzeba żyć w prawdzie i zgodnie z Dekalogiem. Tak postępowali święci, ludzie o pięknych osobowościach, mocarze ducha.
Właśnie takie piękne wzory osobowe ma prezentować Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Dlatego jest atakowane przez obecny rząd?
– Wygląda na to, że chcą zniszczyć nie tylko Muzeum, ale naszą pamięć, tożsamość. Pamięć o całej naszej przeszłości – o tej dobrej, pięknej, i o tej, w której popełnialiśmy błędy. Na tych błędach trzeba się uczyć, żebyśmy do nich nie wracali. Święty Jan Paweł II mówił, że naród, który nie pamięta przeszłości, ginie i nie ma przyszłości. A my nie chcemy zginąć.
Cały aparat państwa zaangażowany jest w nękanie Muzeum.
– Wmawiają nam różne rzeczy, ciągają po prokuraturach. Od dwóch lat mamy wciąż kontrole: NIK, CBA, izby skarbowe. Ludzie, którzy pracują dla Fundacji „Lux Veritatis” muszą po kilka razy przekazywać te same dokumenty, odpowiadać na te same pytania. To uniemożliwia normalną pracę. Cały czas trwa kampania medialna przeciwko nam, obrzucanie kłamstwami. Jest ósme przykazanie: nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Jak oszczercy naprawią wyrządzoną nam krzywdę, gdy kłamstwo rozniosło się przez media? Jak odpowiedzą przed Panem Bogiem? Nie wystarczy się wyspowiadać, trzeba naprawić zło.
Modlę się za pana premiera, żeby nie kłamał, nie rzucał na nas oszczerstw. On robi to po to, żeby później inni powtarzali kłamstwa: ministrowie, tak zwani dziennikarze. To nie są dziennikarze, tylko kłamcy na usługach zła. Robią krzywdę społeczeństwu, bo kłamią na tych, którzy Polskę kochają.
Mówią, że to jest „muzeum Rydzyka”. To jest kłamstwo. Jestem tak samo obywatelem jak inni Polacy. I mam prawo robić to, co dobre. Wszystko było zgodne z prawem. Muzeum „Pamięć i Tożsamość” działa w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Takich instytucji kultury – muzeów i artystycznych – było w 2023 roku już 139. Obecny rząd dodał 3. A tylko my jesteśmy nękani przez władzę.
Była już akcja w postaci wejścia CBA do siedziby Fundacji „Lux Veritatis”, a w przyszłym tygodniu, w środę 10 grudnia, Prokuratura Regionalna w Rzeszowie ma przesłuchać Ojca w charakterze świadka.
– To jest prześladowanie, i to w sposób nowoczesny. Bardzo perfidne niszczenie. Robienie wszystkiego, żeby wykończyć człowieka psychicznie. To samo robią z ministrem Zbigniewem Ziobrą, z wiceministrem Marcinem Romanowskim, z paniami urzędniczkami z Ministerstwa Sprawiedliwości, z ks. Michałem Olszewskim. Trzeba zająć się Polską, bezpieczeństwem militarnym, politycznym, kulturowym, zdrowotnym, żywnościowym – to wszystko jest niszczone. Propaganda obrzydza Polakom posiadanie dzieci, narzuca hedonizm, używanie. Rządzący dawali pieniądze z KPO na kluby z najgorszą rozpustą, a nie na szpitale.
Trzeba naszego nawrócenia, bo inaczej wszyscy poginiemy. Już ksiądz Piotr Skarga mówił: „Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie”. Trzeba się modlić za Polskę, o nasze nawrócenie.
Wielka Rodzina Radia Maryja to „nowych ludzi plemię”, którzy odnowią Polskę?
– Ludzie pragną solidarności z Panem Bogiem i ze sobą. Tak właśnie powstała Rodzina Radia Maryja. Zaczęli ze sobą rozmawiać, skupili się wokół zadań, dobrych pragnień: Bóg, honor i Ojczyzna. Ci, którzy mają zdolności organizacyjne, dar komunikowania się z innymi, włączają się w Biura i Koła Przyjaciół Radia Maryja. Niekoniecznie trzeba mieć środki, materialne zaplecze, wystarczą czyjeś talenty, dobra wola i wszystko się znajdzie. Tak budujemy nasze media. One istnieją dzięki ludziom, którzy wspierają je wdowim groszem. Bardzo liczymy dalej na tę pomoc, media kosztują dużo, potrzebują techniki. Ważna jest uczelnia – potrzebujemy centrum symulacji medycznej. Modlę się, żeby ludzie posiadający więcej zechcieli pomóc w takiej dobrej sprawie. Tak pomagasz Polsce. To jest dalekomyślność. Organizujmy się wokół triady – prawda, dobro i piękno. Albo mówiąc inaczej, według klucza „Fides, Ratio et Patria” – wiara, rozum, Ojczyzna. Formacja i modlitwa, a wtedy wszystko będzie dobrze.
Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Rutkowska/”Nasz Dziennik”



