Polski przemysł drzewny w kryzysie
Polski przemysł drzewny, który odpowiada za 5-6 procent PKB, znajduje się w coraz gorszej sytuacji. O problemach branży informuje dziś „Nasz Dziennik”.
Brak surowca zmusza firmy do zawieszania lub likwidacji działalności. W ubiegłym roku w branży meblarskiej zakończyło działalność ponad 200 podmiotów.
Przyczyną tej sytuacji jest wprowadzone przez ministerstwo klimatu moratorium na wycinkę drzew, które objęło 94 tysiące hektarów lasów.
Zbigniew Kuszlewicz, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, zauważa, że problem może się jeszcze pogłębić. Przypomina, że planowane są kolejne wyłączenia lasów z pozyskania drewna.
– Mało się mówi o tym, jakie będą następstwa kolejnych wyłączeń. Przecież zapowiedziane jest wyłączenie 17 proc. powierzchni lasów, to jest około 1,2 mln hektarów. W tych wyłączeniach będą ujęte w planach urządzania lasu powierzchnie, które nie będą uruchomione, czyli nie będzie prowadzona gospodarka leśna. A więc to dopiero będzie wielkie ograniczenie również i podarzy – podkreślił Zbigniew Kuszlewicz.
Zbigniew Kuszlewicz zaznacza, że nie ma możliwości, żeby w pozostałej części Lasów Państwowych pozyskać surowiec na zaspokojenie rynku. To, co zostanie, musiałoby opierać się o rabunkową wręcz gospodarkę leśną – podkreśla.
W grudniu ubiegłego roku na trudną sytuację branży drzewnej w liście otwartym do premiera Donalda Tuska wskazywała Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna. Koalicja oceniła, że planowane na ten rok wyłączenie lasów z gospodarki leśnej może doprowadzić do 12 mld zł strat.
RIRM



