O. J. Cydzik CSsR: Radio Maryja nadal działa w Kanadzie i głosi Ewangelię Jezusa Chrystusa. Nie sieje nienawiści, a przeciwnie: przekazuje naukę Chrystusa, który nauczał miłości, dobra, sprawiedliwości

„Radio Maryja nadal działa w Kanadzie i głosi Ewangelię Jezusa Chrystusa. Nie sieje nienawiści, a przeciwnie: przekazuje naukę Chrystusa, który nauczał miłości, dobra, sprawiedliwości. Tym się kierujemy w naszym życiu. To, że przeszkody się pojawiają na naszej drodze, musimy się na to uodpornić” – powiedział w rozmowie z red. Urszula Wróbel z „Naszego Dziennika” o. Jacek Cydzik CSsR, dyrektor Centrali Radia Maryja w Kanadzie. 

Jedna z lokalnych stacji radiowych w Toronto, nadająca program Radia Maryja, zerwała nagle umowę o współpracy. Proszę Ojca, proszę opowiedzieć, dlaczego tak się stało?

– To prawda. W piątek dowiedzieliśmy się, że lokalna stacja radiowa, z którą podpisywaliśmy umowy o nadawaniu audycji Radia Maryja już od 20 lat, nagle taki kontrakt wypowiedziała. Do piątku Polacy mieszkający w Toronto mogli przez godzinę w każdą sobotę i w każdą niedzielę słuchać naszego programu przez zwykły odbiornik radiowy. Kiedyś ten wykupywany czas antenowy był znacznie dłuższy, jednak wraz z rozwojem nowych technologii oraz z wysokim kosztem takiego wynajmu powoli z tego rezygnowaliśmy. To była tylko dodatkowa forma dotarcia do słuchacza, na pewno nie podstawowa.

Dlaczego, po tylu latach współpracy, zdecydowano się na odstąpienie od umowy?

– To efekt działania, a w zasadzie szczucia na nas, czyli na Radio Maryja Thomasa Lukaszuka, byłego, skompromitowanego zresztą, tutejszego polityka polskiego pochodzenia. Niewykluczone, że był on też inspirowany przez polską opozycję. Ten człowiek już kiedyś próbował zablokować przyjazd o. Tadeusza Rydzyka do Kanady. Dziś włączył do swojego planu dyskredytowania Radia pewną organizację, która wystosowała list do stacji radiowej, w którym fałszywie oskarża nas o podpalanie świata nienawiścią, antysemityzm, ksenofobię i inne haniebne rzeczy. Przyznam, że mnie to zasmuciło. Jest to niesprawiedliwe i nieuczciwe, jeśli o Radiu Maryja mówi się, że ono sieje rzekomo nienawiść.

Czy wcześniej stacja radiowa, na falach której nadawana była audycja Radia, miała uwagi do treści w niej zawartej?

– Nigdy. Co więcej, regularnie płaciliśmy wszystkie rachunki. Mieliśmy bardzo dobre relacje biznesowe. Po otrzymaniu donosu na Radio Maryja poproszono mnie, abym się odniósł do zarzutów. Oczywiście zrobiłem to natychmiast. Wykazałem, że te oszczerstwa są kłamstwem. Podnoszono np., że Papież Franciszek, a wcześniej Benedyk XVI sprzeciwiali się naszej misji. A przecież było zupełnie na odwrót. Obaj podkreślali ważność naszej pracy, tego, że jesteśmy blisko naszych Słuchaczy, że głosimy prawdę o Chrystusie. Niestety, w piątek otrzymałem odpowiedź od szefa tamtej rozgłośni, że moje odpowiedzi są niewystarczające i zerwano z nami współpracę w trybie natychmiastowym. Natychmiast również swoje zwycięstwo nad Radiem Maryja ogłosił pan Lukaszuk.

Dano wiarę pomówieniom, nie zważając na to, że w ten sposób wyrządza się krzywdę wielu osobom.

– Niestety, nie przejmują się drugim człowiekiem. Nie interesuje ich fakt, że dla wielu to był jednak jedyny sposób odbioru, że codzienna modlitwa, razem ze słuchaczami, była im bardzo potrzebna. Ci ludzie okazali się dla szefów kanadyjskiej rozgłośni mało ważni, dlatego zostali wykluczeni. Ważniejsze były jakieś wyimaginowane zarzuty. Depcze się to, co dla wielu jest naprawdę ważne. My za to zawsze staraliśmy się dbać o każdego słuchacza, nie dyskryminować nikogo, tylko dlatego, że nie ma internetu, czy satelity. Z tego powodu zdecydowaliśmy się utrzymać nadawanie audycji przez pośrednictwo lokalnego nadawcy.

Na szczęście dla kanadyjskiej Polonii Radio Maryja nadal nadaje przez satelitę i przez internet.

– Tak. Radio Maryja nadal działa w Kanadzie i głosi Ewangelię Jezusa Chrystusa. Nie sieje nienawiści, a przeciwnie: przekazuje naukę Chrystusa, który nauczał miłości, dobra, sprawiedliwości. Tym się kierujemy w naszym życiu. To, że przeszkody się pojawiają na naszej drodze, musimy się na to uodpornić.

Można zauważyć, że ostatni atak na Radio Maryja wpisuje się w ciąg prób deprecjonowania katolickiej rozgłośni.

– Zdecydowanie tak. Jednak uważam, że jest to również szerszy problem, a mianowicie postrzegania Polaków w Kanadzie. Już od wielu lat Polonię tutaj próbuje się dzielić, osłabiać wewnętrznie. Dzieje się to niestety także za sprawą takich osób jak pan Thomas Lukaszuk. Wykorzystuje on środowisko polskie, żeby przeforsować jakieś swoje prywatne interesy, które uderzają w interes Polski i Polaków. Jeszcze 50 lat temu Polacy stanowili silną grupę, dziś ta grupa, choć nadal liczna, ma niewielkie znaczenie. Pokazuje to przykład, w jaki sposób nas potraktowano. Okazuje się, że w XXI wieku Polaków się nie szanuje. Jestem pewien, że tak by nie postąpiono w przypadku innych nacji. Szkoda, że na podstawie fałszywych doniesień podjęto tak radykalne decyzje. Dlatego tym bardziej nie będziemy ustawać w głoszeniu prawdy. Nie pozwolimy, aby pomówienia zniszczyły to piękne dzieło, którego współautorami są nasi Słuchacze.

Dziękuję za rozmowę.

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”

drukuj