fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Nowoczesna krytykuje projekt dot. podatku od sklepów wysokoobrotowych

Nowoczesna Ryszarda Petru krytykuje rządowy projekt ustawy o podatku od sklepów wysokoobrotowych. Przedstawiciele partii wskazali na trzy drogi, którymi mogą pójść handlowcy, aby ulżyć sobie w płaceniu tej daniny: mogą przerzucić koszty na dostawców, klientów, lub zaliczyć podatek we własne koszty i przedstawiać mniejsze zyski.

Nowoczesna podnosi także, że podatek obrotowy może naruszać prawo unijne, związane ze swobodą działalności gospodarczej.

Marian Szołucha, ekonomista z Forum dla Wolności i Rozwoju podważa podnoszone zarzuty i dodaje, że sprowadzają się one do pseudoargumentów.

Pierwszy jest natury „straszaka” w stosunku do klientów i kooperantów sklepów wysokoobrotowych. Jest taka żelazna zasada w ekonomii, że podatki są tym mniej przerzucalne, im większa konkurencja panuje w danej branży czy sektorze. Zwłaszcza w handlu detalicznym, z tą konkurencją na szczęście mamy do czynienia. Ta konkurencja cenowa powinna nam załatwić sprawę, w tym sensie, że nie dopuści ona do przerzucenia kosztów tego nowego podatku, zwłaszcza na klientów. W związku z tym, ten koszt poniosą sami sprzedawcy, więc te zdominowane przez kapitał zagraniczny sieci sklepów wysokoobrotowych – mówi ekonomista Marian Szołucha.

Równie nietrafiony jest zarzut prawny. Ekonomista przypomina, że zgodnie z traktatem lizbońskim, polityka fiskalna należy do wyłącznych kompetencji państw członkowskich Unii Europejskiej, o ile nie narusza konkurencji – a podatek obrotowy tego nie robi.

Zgodnie z założeniami projektu przedstawionym przez Ministerstwo Finansów, podatek od hipermarketów będzie progresywny z kwotą wolną, wynoszącą 18 mln zł rocznego obrotu.

Markety będą płacić trzy stawki podatku od obrotów. Stawkę 0,7 proc. zapłacą te sklepy, których miesięczny przychód nie przekracza 300 mln zł. Powyżej tej kwoty będzie obowiązywała stawka 1,3 proc. a 1,9 proc. ma dotyczyć przychodów ze sprzedaży detalicznej prowadzonej w soboty, niedziele i inne dni wolne od pracy.

Projekt został skierowany do kancelarii premiera. Podatek ma być jednym z dodatkowych źródeł dochodów, z których sfinansowany ma być, m.in. program Rodzina 500+.

RIRM

drukuj