Nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych

Sejm zajmuje się dziś rządowym projektem nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych.  Ma on na celu uporządkowanie systemu pracy dyrektorów sądów, a także zwiększenie sprawności w zarządzaniu kadrami i finansami sądów.

Po zmianie przepisów i jednoznacznym rozdzieleniu funkcji administracyjnych od czynności orzeczniczych prezesi sądów będą mieli więcej czasu na wykonywanie swoich obowiązków, które wiążą się z nadzorem nad działalnością sądów w zakresie orzekania.

– Chodzi o to, aby w większym stopniu zaakcentować oddzielenie tego co jest orzekaniem w sądach od tego co jest administrowaniem w sądach – powiedział poseł sprawozdawca Bartłomiej Wróblewski.

Zmiany krytykuje Platforma Obywatelska.

– Mówicie państwo kawałek prawdy. Tak naprawdę merytorycznie nic nie zmieniacie w tym projekcie. Otóż dyrektor sądu niby będzie miał dalej te same kompetencje, jakie ma oraz pozostawiacie go organem sądu. Z tego powodu cieszę się bardzo. Pomijacie tylko jedną subtelną rzecz ale bardzo istotną. Otóż dyrektor sądu tak naprawdę będzie pracownikiem ministra sprawiedliwości mówił poseł PO Robert Kropiwnicki.

Nowoczesna zarzuca PiS-owi, że projekt ustawy jest sprzeczny z konstytucją.

– Skoro dyrektor jest organem sądu, to przecież jest elementem władzy sądowniczej. Oznacza to, że minister sprawiedliwości będzie mógł wydawać dyrektorowi wiążące polecenia w zakresie poszczególnych czynności służbowych. Tym samym jest to sprzeczne z konstytucją, z konstytucyjnym trójpodziałem władzy, a więc art.10 – powiedziała wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak.

Jak ocenia poseł Jerzy Jachnik z Kukiz’15, ta ustawa idzie w złym kierunku.

– Ta ustawa od początku była zła, jest zła i będzie zła. Dziwię się  Nowoczesnej i Platformie, że nie potrafiła w ciągu dwóch czytań zrozumieć, że dwuwładza w sądzie to jest coś najgorszego co może być – powiedział poseł Kukiz’15 Jerzy Jachnik.

Poseł Krzysztof Lipiec z PiS-u podkreśla, że ustawa jest dobra, ponieważ uporządkuje system funkcjonowania dyrektorów sądów, a tym samym zwiększy sprawność w zarządzaniu.

– Ta ustawa jasno precyzuje rozdział administracji w sądownictwie powszechnym. Rozdziela jasno i wyraźnie kompetencje między prezesa sądu a dyrektors sądu, który będzie typową funkcją administracyjną. Rola dyrektora sądu jest usytuowana w ten sposób, że zwierzchnikiem służbowym dla dyrektora sądu niezależnie od sądu w jakim on będzie funkcjonował, jest minister sprawiedliwości. Jest to ta dobra zmiana – mówił poseł PiS Krzysztof Lipiec.

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że dotychczasowe procedury konkursowe przy wyborze kandydatów na dyrektorów były długotrwałe i często hamowały możliwość szybkiego i skutecznego obsadzenia tych stanowisk.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj