NIK przyjrzała się prawidłowości działania administracji publicznej w sytuacji śmierci przedsiębiorcy

O śmieci przedsiębiorcy urzędnicy dowiadują się przypadkowo, a do wykreślenia jego nazwiska z ewidencji dochodzi z dużymi opóźnieniami – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Skontrolowała ona prawidłowość działania administracji publicznej w sytuacji śmierci przedsiębiorcy. NIK badała okres od 2015 do 2017 r.

Za 3 miesiące wejdzie ustawa o dziedziczeniu przedsiębiorstw, która rozwiąże część obecnych problemów. Jednak według NIK w ustawie brakuje najbardziej oczekiwanego zapisu, który pozwoliłby na przekazanie przedsiębiorstwa spadkobiercy od razu po śmierci właściciela firmy.

Przepisy umożliwią natomiast zachowanie ciągłości prowadzenia firmy do zakończenia postepowania spadkowego. Nowe regulacje lepiej zabezpieczają także interesy kontrahentów – podkreślił Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Zapisy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej umożliwiają kontynuację działalności przy zachowaniu uprawnień wynikających z decyzji administracyjnych, koncesji, zezwoleń i wpisów do rejestrów. Nowe regulacje lepiej zabezpieczają także interesy kontrahentów, klientów i pracowników. W przypadku tych ostatnich skala problemu jest znacząca, bowiem każdego roku z powodu śmierci przedsiębiorcy pracę traci blisko 7,5 tys. pracowników – zaznaczył prezes NIK.

Co miesiąc z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej urzędnicy wykreślają ok 750 nazwisk z powodu śmierci przedsiębiorcy.

W ubiegłym roku w Polsce liczba przedsiębiorców wyniosła ponad 3,5 mln.

RIRM

drukuj