fot. PAP/EPA

NIK: Po 2015 r. przerwy w dostawach prądu

Polska musi przygotować się na możliwe zagrożenie dostaw energii elektrycznej po 2015 r. – zaleca Najwyższa Izba Kontroli.

NIK wskazuje, że zagrożenie nie będzie spowodowane stanem sieci przesyłowych – ten jest dobry. Chodzi o konieczność wyłączenia wielu przestarzałych bloków wytwarzających energię oraz o niezbędne remonty.

– Z danych, które uzyskaliśmy w czasie kontroli wynika, że od 2015 roku wiele elektrowni planuje wyłączenia bloków energetycznych. Oznaczać to może ryzyko przerw w dostawach, szczególnie w ekstremalnych warunkach pogodowych lub w przypadku dynamicznego wzrostu zapotrzebowania na energię. Stąd zwracamy na to uwagę, zwracamy uwagę na konieczność poszukiwania rezerwowych źródeł energii – mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK-u.

Poseł Arkadiusz Czartoryski zauważa, że w ostatnich latach rząd zaniedbał możliwość rozpoczęcia szeregu przygotowanych inwestycji. Sztandarowym przykładem jest inwestycja budowy nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce.

Poseł przypomina, że Polskie Sieci Energetyczne zaliczają tę inwestycję do koniecznych ze względu na bezpieczeństwo krajowego systemu elektroenergetycznego.

– Pomimo tego, że państwowy koncern „Energa” wycofał się z budowy tej elektrowni, do pustej działki kuriozalnie doprowadzana jest w tej chwili sieć o mocy 400 kV. Na moje pytanie: dlaczego pomimo tego, że tej elektrowni nie ma, nie buduje się, a koncern się wycofał, PSE wybuduje dalej sieci? Odpowiedziano: ponieważ nie wyobrażają sobie, że taka sytuacja będzie miała miejsce w przyszłości, że przyjdzie konieczność podjęcia tej elektrowni na gwałt. Takich przykładów jest w kraju więcej. Oczywiście ten jest drastyczny, ponieważ na północy Polski nie ma żadnej innej elektrowni. Tym bardziej zatem jest dziwne, że północną część Polski pozbawiamy bezpieczeństwa energetycznego – podkreśla poseł Arkadiusz Czartoryski.

Dziś w Ostrołęce odbywa się wyjazdowe posiedzenie Klubu Parlamentarnego PiS ws. budowy tej elektrowni. Podczas posiedzenia politycy największej partii opozycyjnej przyjmą tzw. „deklarację ostrołęcką”. Wykażą w niej zaniechania rządu w obszarze bezpieczeństwa energetycznego i wskażą na kluczowe inwestycje, które polski rząd powinien podjąć.

RIRM

drukuj