NIK: Nieskuteczny system przechowywania dokumentacji osobowej i płacowej

System przechowywania dokumentacji osobowej i płacowej jest nieskuteczny i nie zapewnia wszystkim obywatelom możliwości dotarcia do dawnej dokumentacji – wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli.

NIK wskazała, że może to w wielu przypadkach doprowadzić do niesprawiedliwego wyliczenia kapitału początkowego i wysokości emerytury.

Pracownicy zlikwidowanych zakładów pracy nie mieli wpływu na to, do którego przechowawcy trafiły dokumenty potwierdzające przebieg ich zatrudnienia.

Okazuje się, że wybór przechowawcy miał decydujące znaczenie. Część podmiotów nie jest uznawanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a ZUS za podstawę wyliczenia przyjmuje wówczas płacę minimalną z danego okresu – mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Poszukiwanie dokumentów potrzebnych do wyliczenia emerytur może być długie i skomplikowane. W niektórych przypadkach może się wręcz zakończyć niepowodzeniem. Nie ma bowiem jednej bazy danych o miejscach przechowywania dokumentacji. Nie wiadomo również, co się dzieje z dokumentacją pozostającą w rękach przechowawców niezarejestrowanych. Nie wiadomo, czy nie zostały one porzucone, sprzedane lub wywiezione. Ustalenia kontroli wskazują, że możliwe są wszystkie te okoliczności – informuje Krzysztof Kwiatkowski.

Najwyższa Izba Kontroli złożyła wnioski do resortów: rodziny, pracy i polityki społecznej oraz kultury i dziedzictwa narodowego o dokonanie niezbędnych zmian w celu poprawy obecnej sytuacji.

Poza tym zaakcentowano potrzebę przeprowadzenia przez ZUS akcji informacyjnej dotyczącej możliwości wystąpienia do Zakładu o ponowne ustalenie kapitału początkowego.

Kontrola NIK została przeprowadzona w okresie od 2013 do połowy 2016 roku.

RIRM

drukuj