NIK: Luki w regulacjach o pracy kuratorów sądowych

Prawo, które reguluje pracę kuratorów sądowych, ma wiele luk – wynika z kontroli przeprowadzonej przez NIK. Brakuje jednolitych zasad dotyczących między innymi naboru i szkolenia kuratorów czy zapewnienia im bezpieczeństwa. Sami kuratorzy sądowi na ogół prawidłowo wywiązywali się ze swoich obowiązków.

Kuratorzy odgrywają bardzo ważną rolę. Ich praca ma przyczynić się do zmniejszenia patologii społecznych. Pomagają m.in. w readaptacji społecznej skazanych i resocjalizacji nieletnich. Okazuje się jednak, że system kuratorskiej służby sądowej coraz częściej jest postrzegany jako nieprzystający do współczesnych realiów.

– Działalność kuratorów od blisko 60 lat wciąż oparta jest na modelu społeczno-zawodowym ukształtowanym w latach 60. ubiegłego wieku. Niewielka modernizacja tego modelu w latach 90. nie zmieniła ani sytuacji i warunków pracy kuratorów sądowych, ani sposobu ich postrzegania – mówi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Z przeprowadzonej przez NIK kontroli wynika, że w Polsce nie ma systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo pracy kuratorom sądowym. Przypadki agresywnego zachowania ze strony podopiecznych czy członków ich rodzin nie należą do rzadkości. Takie sytuacje zanotowano we wszystkich sądach rejonowych.

– Prezesi poszczególnych sądów próbowali radzić sobie z tym na różne sposoby. W części sądów korzystano na przykład z zewnętrznej służby ochrony lub monitoringów korytarzy sądowych – wskazuje prezes NIK.

Nierozwiązaną od wielu lat kwestią są obowiązujące kuratorów standardy obciążenia pracą. Określone w 2003 r. normy nie były zmieniane, a obowiązków kuratorom cały czas przybywa.

– Wciąż obowiązujące standardy, które nie uwzględniają na przykład licznych i czasochłonnych wywiadów środowiskowych. Tymczasem od stycznia 2014 roku do czerwca 2018 kuratorzy przeprowadzili blisko 2 mln wywiadów – podkreśla Krzysztof Kwiatkowski.

To jednak nie jedyne bolączki pracy kuratorów.

– W większości skontrolowanych sądów nie wprowadzono procedur przeprowadzania przez kuratorów badań na obecność w organizmach podopiecznych alkoholu, środków odurzających czy substancji psychotropowych. Jednocześnie przepisy nie określają sposobu postępowania z materiałami użytymi do przeprowadzenia tego rodzaju badań – dodaje prezes NIK.

Kuratorzy zawodowi muszą borykać się także z trudnymi warunkami lokalowymi. Często kontakt kuratora z podopiecznym odbywa się w obecności innych kuratorów. Niejednoznaczna pozostaje również kwestia nadzoru nad kuratorami, prowadzonego przez kuratorów okręgowych.

Bolączek jest wiele, a nowej ustawy wciąż brak. Ministerstwo Sprawiedliwości nad nią pracuje. NIK zwrócił się do resortu z wnioskami m.in. o sfinalizowanie prac nad ustawą i wyeliminowanie w przepisach istniejących sprzeczności i wątpliwości.

TV Trwam News/RIRM

drukuj