fot. twitter.com/NIKgovPL

NIK: Działalność koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej jest dobrze zorganizowana

Działalność koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej jest na ogół dobrze zorganizowana. W zawodzie jest jednak nadal spora fluktuacja z powodu niskich wynagrodzeń. Nie wypracowano też metody oceny efektywności ich pracy – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Jak czytamy w raporcie opublikowanym na stronie internetowej NIK, w latach 2014–2019 liczba rodzin zastępczych – formy opieki nad dziećmi najbardziej zbliżonej do naturalnego środowiska rodzinnego – uległa zmniejszeniu o 6 proc.

„O 8 proc. ubyło rodzin zastępczych niezawodowych, zaś rodzin spokrewnionych o 7,3 proc. Wzrosła natomiast o 7,1 proc liczba rodzin zastępczych zawodowych oraz aż o 69,1 proc. liczba rodzinnych domów dziecka, których jednak jest i tak relatywnie niewiele” – poinformowała NIK.

Dodali, że dla wsparcia rodziny wprowadzono, w ramach ustawy o pieczy zastępczej z 2012 r., zawód koordynatora rodzinnej pieczy zastępczej.

„Powinni oni, jako ogniwo pośredniczące, zapewniać rodzinom zastępczym i rodzinnym domom dziecka możliwie pełne należne im wsparcie ze strony Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie (PCPR). Liczba zatrudnionych koordynatorów w latach 2014-2019 wzrosła o 60,9 proc., natomiast malała liczba dzieci umieszczonych w rodzinnych formach pieczy zastępczej (w tym samym okresie o 3,4 proc)” – poinformowała NIK.

Jak zaznaczyła NIK, prawidłowości i efektów zadań realizowanych przez koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej, a nawet celowości ich powołania dotąd nie zbadano, chociaż – jak wyjaśniła – mogłoby to pomóc wprowadzić niezbędne zmiany systemowe, skoro zarówno organizatorzy pieczy zastępczej, jak i sami koordynatorzy napotykają wiele barier.

Zdaniem NIK największa z nich to „zbyt mała liczba rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka, a w dalszej kolejności – m.in. przewlekłość postępowań sądowych czy brak możliwości umieszczenia np. licznego rodzeństwa w jednej rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka”.

„Niekiedy rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka borykają się z przepełnieniem, co skutkuje np. ograniczonymi kontaktami z rodziną biologiczną. Do tego Ośrodki Pomocy Społecznej niedostatecznie angażują się w pracę z rodziną biologiczną lub nie angażują się wcale. Nierzadko brak też dostępu do specjalistów (np. terapeuta dziecięcy, psychiatra) i zbyt mała liczba psychologów (niskie zarobki)” – czytamy w raporcie NIK.

Jego autorzy dodali, że niedobór rodzin zastępczych oznacza konieczność szybkiego wprowadzenia centralnego banku danych o wolnych miejscach w rodzinnej pieczy zastępczej.

„Takie rozwiązanie wsparłoby proces przekształcenia systemu tak, by oprzeć go przede wszystkim na rodzinnych formach pieczy zastępczej i ograniczyć rolę placówek opiekuńczo-wychowawczych” – oceniła NIK.

Zaznaczyła, że prawie 77 proc. rodzin zastępczych uznała działania koordynatorów jako „całkowicie lub w ograniczonym zakresie potrzebne i skuteczne”.

„Ma to szczególne znaczenie w kontekście deficytu rodzinnych środowisk zastępczych i spadku zainteresowania osób pełnieniem tej roli” – poinformowała NIK.

Podkreśliła, że w 21 skontrolowanych powiatach liczba rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka zmalała w okresie objętym kontrolą o 3,5 proc. – z 3168 w 2018 r. do 3056 na koniec czerwca 2020 r. – głównie wskutek spadku liczby rodzin zastępczych spokrewnionych.

„Przez cały okres objęty kontrolą na tym samym poziomie utrzymywała się natomiast liczba rodzin zastępczych zawodowych, a nieznacznie wzrosła jedynie liczba rodzinnych domów dziecka” – ocenili autorzy raportu.

Wyjaśnili, że opieką koordynatorów pieczy zastępczej objęte było ok. 80 proc. rodzin zastępczych, choć w niektórych powiatach odsetek ten sięgał zaledwie 60 proc., zaś gdzie indziej – aż 99 proc.

„Działalność koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej na ogół była prawidłowo zorganizowana. Jednak stwierdzone nieprawidłowości w realizacji zadań koordynatorów oraz brak metody oceny efektywności działań koordynatorów mogły wpływać niekorzystnie na objęte pomocą środowiska zastępcze i przebywające w nich dzieci” – ocenili.

„Samo wsparcie ze strony koordynatorów było z reguły skuteczne. W sytuacjach problemowych przeprowadzali oni rozmowy z rodzinami zastępczymi i dziećmi. Organizowali też pomoc dostosowaną do potrzeb” – dodała NIK.

Podała, że z anonimowych badań ankietowych wynika, iż koordynatorzy z reguły aktywnie pomagali w realizacji wszystkich lub większości celów, a jedynie 4,9 proc. respondentów podało, że koordynator w ogóle nie brał udziału w realizacji działań wynikających z planu pomocy dziecku.

„Jednym z podstawowych działań koordynatorów są wizyty środowiskowe – te przeprowadzane były średnio raz w miesiącu. Zdarzało się jednak, że o ile koordynatorzy odbywali je z taką częstotliwością, to w wypadku rodzin objętych tylko pomocą ze strony starostwa pracownicy jednostki przeprowadzali je jedynie raz na pół roku” – poinformowała NIK.

Według NIK „koordynatorzy pieczy zastępczej z reguły spełniali wymagania ustawowe, zatrudniali byli również najczęściej zgodnie z przepisami ustawy. Organizatorzy pieczy zastępczej zapewnili koordynatorom możliwość szkoleń, z których ci korzystali”.

Natomiast – jak oceniła NIK – „środki przeznaczone na ich wynagrodzenie w ramach programu resortowego nie mogły zapewnić im godziwej zapłaty, co skutkowało dużą rotacją na tych stanowiskach i brakiem stabilnej współpracy z rodzinami zastępczymi i rodzinnymi domami dziecka”.

„W rezultacie w połowie skontrolowanych jednostek przekroczono ustawowy limit 15 rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka przypadających na jednego koordynatora. Ustawa o pieczy zastępczej przewidziała uruchomienie programu wspierającego zatrudnienie koordynatorów, jednak wbrew planom w 2020 r. programu nie uruchomiono” – podała.

Zdaniem NIK „wskazane jest wprowadzenie ogólnopolskich standardów pracy koordynatorów, by możliwa była jednolita interpretacja założeń ich pracy, kompetencji oraz ram podejmowanych działań, co jest szczególnie ważne, gdy pojawią się poważne problemy z dzieckiem i ewentualne postępowania sądowe związane z ustaleniem prawidłowości pracy koordynatorów i jej monitoringu ze strony organizatora”.

„Na razie panuje dowolność interpretacyjna, w związku z czym instancje kontrolne przyjmują rozbieżna stanowiska” – oceniła NIK.

W związku z wynikami kontroli NIK postuluje, by minister rodziny i polityki społecznej opracował i wdrożył standardy wykonywania zadań przez koordynatorów, obejmujące m.in. termin opracowywania planów pomocy dziecku i zawartość tego dokumentu, a także wprowadził plan pracy z rodziną zastępczą obejmujący pracę z dzieckiem, w miejsce planu pracy z dzieckiem.

NIK postuluje również, by organizatorzy pieczy zastępczej podjęli skuteczne działania mające na celu przestrzeganie limitów środowisk zastępczych przypadających na jednego koordynatora, wywiązywali się z obowiązku rzetelnego przygotowania planu pomocy dziecku oraz dokonywania niezbędnych modyfikacji tego dokumentu, usprawnili procedury opracowywania planów pomocy dziecku, wywiązali się z obowiązku zasięgnięcia opinii rodziny zastępczej lub prowadzącego rodzinny dom dziecka przed wyznaczeniem koordynatora i rzetelnie prowadzili dokumentację rodzin zastępczych poprzez zamieszczanie konkretnych danych dotyczących m.in. zidentyfikowanych problemów rodzinnych środowisk zastępczych i podejmowanych w związku z ich wystąpieniem działań.

Jeśli chodzi o zadania zarządów powiatów, NIK zaproponowała zintensyfikowanie działań nadzorczych nad organizatorami rodzinnej pieczy zastępczej poprzez m.in. zwiększenie częstotliwości kontroli oraz wprowadzenie wymiernych wskaźników realizacji poszczególnych celów i obszarów w powiatowych programach rozwoju pieczy zastępczej.

PAP

drukuj