Nieunikniona konfrontacja na linii rząd-Pałac Prezydencki?
Prezydent Karol Nawrocki zaprasza do siebie przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych. Głowa państwa nie ukrywa, że chce, aby większość rządząca konsultowała z nim swoje pomysły, zanim wyjdą one z Sejmu. Mnożenie wet może być jednak świadomą strategią premiera, a ich liczba będzie miała za zadanie przekonać Polaków, że problem nie tkwi w złych rozwiązaniach, ale w prezydencie.
Podczas obrad Sejmu o głos poprosił szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki. Prezydencki minister wytknął Sejmowi, że wysyła do prezydenta taką samą ustawę o kryptowalutach, która wcześniej odbiła się od weta.
– Ta ustawa zjedzie do Wysokiej Izby szybciej niż pan premier w Dolomitach na nartach – bez podpisu pana prezydenta – mówił szef Kancelarii Prezydenta RP.
To już wprost ogłoszenie kolejnego weta i zapowiedź tego, jakiej współpracy od Sejmu oczekuje prezydent, który chce, by regulacje konsultowano z nim wcześniej.
– Taka współpraca z parlamentem na wcześniejszym etapie będzie dobrze służyć tworzeniu dobrego prawa dla Polaków – przekonywał prezydencki minister Wojciech Kolarski.
Właśnie taki postulat kryje się za zaproszeniem do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych.
„Spotkania odbędą się 29 stycznia i będą dotyczyły bieżącej współpracy Prezydenta RP z parlamentem” – poinformował rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz.
Prezydent RP Karol Nawrocki zaprosił na spotkania do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych.
Spotkania odbędą się 29 stycznia i będą dotyczyły bieżącej współpracy Prezydenta RP z parlamentem.— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) January 23, 2026
Lewica nie skorzysta z zaproszenia– przekazał poseł tej formacji, Tomasz Trela.
– My w jakichś ustawkach z prezydentem brać udziału nie zamierzamy – oznajmił polityk.
Europoseł Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej uważa, że rozmawiać zawsze warto – zwłaszcza teraz.
– Sytuacja międzynarodowa jest trudna i skomplikowana – podkreślił eurodeputowany KO.
Poseł Piotr Uściński z Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył, że wysyłanie do prezydenta ustaw, o których wiadomo, że odbiją się od weta, nie ma sensu. Weta prezydenta – jak zaznaczył polityk – zmusiły już koalicję rządzącą do poprawienia konkretnych regulacji.
– Nie może być takiej sytuacji, w której przygotowuje się projekty lekceważąco [w stosunku – radiomaryja.pl] do prezydenta i jego uwag, [projekty – radiomaryja.pl], które potem prezydent wetuje. Taka praca nie ma sensu – zwrócił uwagę Piotr Uściński.
Dobromir Sośnierz z Konfederacji uważa, że takie działania mają sens dla obozu władzy, który konsultacje z prezydentem traktuje jako przejaw słabości.
– Rząd ostentacyjnie nie chce tego robić ze względów prestiżowych, żeby nie pokazywać, że prezydent jest ważny i oni muszą się z nim liczyć, i że się z nim dogadują – zaznaczył polityk.
Dlatego po stronie obozu władzy powinniśmy w najbliższych tygodniach słyszeć coraz częściej hasło „wetoman”.
– Poszło zamówienie, poszedł rozkaz od Donalda Tuska: „Ani kroku wstecz” – stwierdził Zbigniew Bogucki.
Premier Donald Tusk postanowił skonfrontować się z prezydentem w mediach społecznościowych.
„Czas wstać z kolan, panowie Nawrocki i Kaczyński. Ludzie patrzą” – napisał szef rządu na platformie X.
Czas wstać z kolan, panowie @NawrockiKn i @OficjalnyJK. Ludzie patrzą.
— Donald Tusk (@donaldtusk) January 24, 2026
Premier doczekał się riposty od głowy państwa.
„Trzecią dekadę Pan klęczy, od Berlina po Brukselę. W Moskwie też się zdarzało… Naprawdę są takie miejsca na świecie, gdzie nikt nie oczekuje, żeby klękać. To tylko Pana złe przyzwyczajenia” – napisał prezydent Karol Nawrocki.
Wolne żarty, Panie Premierze – trzecią dekadę Pan klęczy, od Berlina po Brukselę. W Moskwie też się zdarzało…
Naprawdę są takie miejsca na świecie, gdzie nikt nie oczekuje, żeby klękać. To tylko Pana złe przyzwyczajenia. https://t.co/PcGBodtnWP
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) January 24, 2026
Niewykluczone, że więcej będzie też konfrontacji, np. pomiędzy ministrami prezydenckimi a rządowymi. Trudno jednak uznać, że politycy koalicji rządzącej naprawdę byliby z takiego obrotu spraw zadowoleni. Za sporem o to kto, kiedy i przed kim klęka, kryje się różnica zdań co do tego, jakiej polityki zagranicznej potrzebuje dziś Polska. Prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, uważa, że rząd poważniej od Waszyngtonu traktuje Berlin i Brukselę.
– Nakierowanie swoich preferencji tylko na związki unijne skazuje nas na współpracę z państwami, które nawet sobie nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa – zauważył ekspert.
Na poniedziałek prezydent zaprosił do siebie ministra spraw zagranicznych. Głowa państwa chce rozmawiać z Radosławem Sikorskim m.in. o nominacjach ambasadorskich.
radiomaryja.pl



