fot. flickr

Niemiecki TK wstrzymał ratyfikacją Funduszu Odbudowy. Co zrobi Polska?

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny wstrzymał ratyfikację Funduszu Odbudowy. Przed ratyfikacją dokumentu przez Polskę ostrzegają politycy Solidarnej Polski.

Fundusz Odbudowy, na który zgodziły się wszystkie kraje unijne, to łącznie środki sięgające 750 mld euro. Część z nich trafi do państw członkowskich w formie dotacji, a część w formie pożyczek. Bez ratyfikacji Funduszu Odbudowy przez poszczególne państwa na poziomie własnych parlamentów, nowy mechanizm pozostaje martwy. Komisja Europejska nie może rozpocząć zaciągania pożyczek.

W Polsce wokół Funduszu Odbudowy koncentruje się spór wewnątrz rządu – między Prawem i Sprawiedliwością a Solidarną Polską.

– Tego rodzaju zgoda, głosowanie i ratyfikowanie umowy byłoby sprzeczne z obowiązującą w Polsce konstytucją i sprzeczne z naszym polskim interesem – zaznacza minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.

Ratyfikacja unijnego Funduszu Odbudowy ma istotne znaczenie w zakresie tworzenia odpowiedzialności za długi innych państw – dodaje prezes Solidarnej Polski.

– Chodzi o decyzję, która będzie oznaczać, że polskie państwo, a więc polscy obywatele, będą w przyszłości płacić za długi innych państw, które nie są w stanie wywiązać się z zaciągniętych zobowiązań, np. Polsce przyjdzie w udziale płacić za długi Grecji czy Włoch – wskazuje minister Zbigniew Ziobro.

Grecja doszła już do blisko 200 procent PKB poziomu zadłużenia. Z kolei drugą najbardziej zadłużoną gospodarką Europy są Włochy, gdzie zadłużenie sięgnęło ponad 154 procent PKB. Warto wspomnieć, że Grecja z długami borykała się wcześniej przez kilka lat. Groziło jej nawet bankructwo. Wtedy z pomocą przyszły jej m.in. Niemcy, które – jak się okazało później – zrobiły na tej pomocy niezły biznes – zauważa dr Leszek Pietrzak, historyk.

– Niemcy zmuszali Greków do spłacania swoich zobowiązań finansowych poprzez zaciąganie nowych zobowiązań finansowych, których żyrantem były same Niemcy. Taka polityka kolonizowała Grecję – zaznacza dr Leszek Pietrzak.

Istnieje także niebezpieczeństwo, że pieniądze przeznaczone na odbudowę polskiej gospodarki mogłyby zostać odebrane, np. ze względu na kwestie ideologiczne – zwraca uwagę europoseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski.

– Wypłata pieniędzy będzie uzależniona od widzimisię ideologicznego urzędników unijnych niewybieranych w żadnych wyborach. W związku z powyższym, ograniczy to podmiotowość Polaków – mówi europoseł Patryk Jaki.

Dlatego Solidarna Polska apeluje do rządu o wstrzymanie prac nad dalszą ratyfikacją tego dokumentu. Chce także przeprowadzenia poważnej, rzetelnej, debaty z udziałem ekspertów na temat wszelkich konsekwencji dla państwa polskiego w dłuższej perspektywie po zatwierdzeniu Funduszu Odbudowy. Debaty ws. funduszu chce także opozycja.

– Na miejscu premiera Mateusza Morawieckiego zaprosiłbym opozycję. Powiedziałbym, żebyśmy szukali porozumienia i zapytał, jakie są priorytety poszczególnych partii. My mówimy nie 1 proc., a 10 proc. na rolnictwo; udział samorządowców, nie fundusz wyborczy jednej partii, dla przedsiębiorców prywatnych, dla spółdzielców – wskazuje lider ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Z kolei Koalicja Obywatelska ustami jej lidera, Borysa Budki, mówi o przeznaczeniu środków z Funduszu Odbudowy na służbę zdrowia.

– Miliardy złotych muszą być wykorzystane właśnie po to, byście skorzystali z nich, byście zadbali o swoje zdrowie, a państwo by wam w tym pomogło – podkreśla Borys Budka.

Zastrzeżenia do unijnego Funduszu Odbudowy mają także Niemcy. Skargę w sprawie Funduszu złożyła grupa niemieckich profesorów ekonomii, skupiona wokół założyciela Alternatywy dla Niemiec. W odpowiedzi Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe wstrzymał ratyfikację Funduszu Odbudowy. W efekcie prezydent federalny nie może podpisać ustawy w tej sprawie.

– Chodzi o problem nierówności w stosunku do państw narodowych względem uregulowań tego układu gospodarczego – na wiele lat o ogromnej sumie sprawczej. Pytanie, kto ma je realizować? Oczywiście państwa bogate – zauważa prawnik, Piotr Gaglik.

Decyzja  niemieckiego Trybunału i ostrzeżenia tamtejszych ekonomistów to z pewnością początek poważnej dyskusji nad ratyfikacją przez Polskę Funduszu Obudowy.

TV Trwam News

drukuj