fot. pixabay.com

Ratyfikacja Funduszu Odbudowy stoi pod znakiem zapytania

W najbliższym tygodniu zapadną decyzje w sprawie posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie poparli ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy. Choć partia rządząca nie miała samodzielnej większości, to ustawa została przegłosowana. Nie wiadomo jednak, jak zagłosuje Senat.

Partia rządząca ogłosiła dyscyplinę klubową w sprawie ratyfikacji unijnego budżetu na kilka dni przed głosowaniem w Sejmie.

– Nie wyobrażam sobie, żeby posłowie polskiego Sejmu głosowali przeciw temu planowi – mówił przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, Ryszard Terlecki.

Zapowiedział jednocześnie sankcje wobec tych, którzy zagłosują przeciw ratyfikacji.

– Katalog kar przewidziany w regulaminie klubu jest dość szeroki, począwszy od upomnienia, nagany, poprzez kary finansowe, aż do radykalnych kar typu wykluczenie z klubu – wyjaśnił wicerzecznik partii, poseł Radosław Fogiel.

Konsekwencje mogą zostać wyciągnięte wobec trzech posłów: Anny Siarkowskiej, Sławomira Zawiślaka i Małgorzaty Janowskiej, którzy niespodziewanie nie poparli ustawy.

„Zagłosowałam przeciw Funduszowi Odbudowy w trosce o Bełchatów, region, a także bezpieczeństwo energetyczne Polski. Inaczej nie potrafiłam” – oświadczyła tuż po głosowaniu poseł Małgorzata Janowska.

https://twitter.com/JanowskaM/status/1389643738637553690?s=20

Trzy dni później zamieściła w mediach społecznościowych taki wpis:

„Dostałam dziś informację, że za walkę o suwerenność energetyczną Polski i głosowanie nie z linią partii w sprawie Funduszu Odbudowy zostanie ukarana moja rodzina. Czy tak powinien wyglądać dialog parlamentarny?” – napisała na Twitterze Małgorzata Jankowska.

https://twitter.com/JanowskaM/status/1390598843411087364?s=20

– Widziałem wpis, ale muszę powiedzieć, że stanowi on dla mnie zagadkę. Nie mam pojęcia, o co chodziło pani poseł – oświadczył poseł Radosław Fogiel.

Poseł Anna Maria Siarkowska podkreśliła, że w klubie nie było dyskusji na temat wątpliwości dotyczących unijnego Funduszu.

– Od dłuższego czasu nie spotykamy się na żadnych klubach. Jest to oczywiście związane z sytuacją epidemiczną. Kontakt jest ograniczony. Posłowie głosują zgodnie z własnym sumieniem, ale tak naprawdę nie mogą też komunikować swoich wątpliwości bezpośrednio kierownictwu – powiedziała poseł Anna Maria Siarkowska.

Decyzja w sprawie ewentualnych kar dla posłów PiS-u za złamanie dyscypliny klubowej zapadnie w ciągu tygodnia. Prawdopodobnie konsekwencje nie dotkną jednak posłów Solidarnej Polski.

– Koledzy z Solidarnej Polski byli w tym wszystkim wiarygodni. Konsekwentnie o tym mówili i podnosili racjonalne argumenty – zaznaczył na antenie RMF FM wiceprezes PiS, europoseł Joachim Brudziński.

Obecnie ustawa ratyfikująca Fundusz Odbudowy znajduje się w Senacie. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Borys Budka, zapowiedział specjalną sesję izby.

– Będziemy chcieli wpisać do ustawy ratyfikującej „bezpieczniki” – oświadczył Borys Budka.

Tu pojawia się spór o to, czy takie poprawki są zgodne z prawem.

– Senat nie powinien (są na to wyroki Trybunały Konstytucyjnego) w swoich poprawkach wychodzić poza merytoryczny zakres, który obejmuje ustawa, a ustawa dotyczy ratyfikacji – powiedział wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel.

Nie wiadomo więc, co zrobi większość opozycyjna w Senacie, jeśli nie będzie mogła zgłosić żadnych poprawek. Ratyfikacja Funduszu Odbudowy stoi zatem pod znakiem zapytania, tym bardziej, że przeciw ratyfikacji zagłosuje przynajmniej jeden senator PiS.

Jan Maria Jackowski wskazał, że przyjęcie Funduszu Odbudowy oznacza większą składkę członkowską oraz ograniczenie suwerenności Polski.

– To jest ważny krok na drodze federalizacji, gdyż nastąpi uwspólnotowienie długu, jak również możliwość nakładania na Polskę przez Komisję Europejską, przez Brukselę, podatków – wskazał senator Jan Maria Jackowski z PiS.

Wątpliwości budzą także unijne założenia klimatyczne ściśle powiązane z unijnym budżetem. Koszt transformacji energetycznej będzie dwukrotnie większy niż uzyskane środki.

– To, że takie pieniądze Polsce są potrzebne, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Natomiast pytanie jest zasadnicze, o zasady i warunki, na jakich Polska uzyskuje te środki. (…) To, co mówię w tej chwili, to mówię zgodnie z programem wyborczym PiS, z którym szedłem do wyborów. Ja ten program traktuję poważnie – powiedział senator Jan Maria Jackowski.

Teoretycznie przeciwko ratyfikacji może zagłosować także dwóch senatorów z Solidarnej Polski. Najbliższe posiedzenie Senatu odbędzie się 12 maja.

 

TV Trwam News

drukuj