fot. pixabay.com

Niemcy zmagają się z wewnętrznym kryzysem politycznym. Prezydent RFN rozwiązał Bundestag i rozpisał przedterminowe wybory parlamentarne

W piątek prezydent Niemiec, Frank-Walter Steinmeier, rozwiązał niemiecki Bundestag. Naszych zachodnich sąsiadów czekają teraz przyspieszone wybory, które odbędą się 23 lutego przyszłego roku.

W piątek prezydent Niemiec oficjalnie poinformował o rozwiązaniu niemieckiego parlamentu.

– Drodzy współobywatele, dziś postanowiłem rozwiązać 20. niemiecki Bundestag i wyznaczyć nowe wybory na 23 lutego przyszłego roku. List w tej sprawie został właśnie przekazany przewodniczącemu niemieckiego Bundestagu – mówił Frank-Walter Steinmeier.

Po tym jak na początku listopada koalicja SPD, Zielonych i FDP rozpadła się po trzech latach rządów, Olaf Scholz – po nieuzyskaniu większości – zwrócił się do prezydenta o rozwiązanie Bundestagu. Od dłuższego czasu Niemcy borykają się z kryzysem politycznym w swoim kraju. Rosła także niechęć do władzy. Wśród kluczowych problemów wymienia się wojnę na Ukrainie i odcięcie Niemiec od tanich surowców, złą politykę klimatyczną, wyparcie technologii chińskiej z Europy, co skutkowało wysokim kosztami produkcji.

Według sondaży największe szanse na zwycięstwo ma koalicja CDU i CSU, czyli chadecja pod przywództwem Friedricha Merza, który zarzucał Olafowi Scholtzowi załamanie się niemieckiej gospodarki.

– To żenujące, jak zachowujecie się na szczeblu europejskim. Jesteście wstydem dla Niemiec. To żenujące, jak zachowujecie się w Unii Europejskiej. A potem wasza polityka energetyczna – podkreślił Friedrich Merz.

Jak skomentował Wojciech Kozioł, politolog z Defence24, kształtująca się pod przywództwem Friedricha Merza grupa polityczna może wiele zmienić na niemieckiej scenie politycznej.

– To jest partia, która wcześniej była pod przywództwem Angeli Merkel. Ona od tego czasu dosyć mocno skręciła w wartości bardziej konserwatywne – zwrócił uwagę Wojciech Kozioł.

Błędy poprzedniego rządu – szczególnie w zakresie przemysłu – zaważyły na obecnym kształcie i sprawności niemieckiej gospodarki. Jej podniesienie z kryzysu będzie jednym z wielu wyzwań dla przyszłego rządu.

– Niemcy jeszcze się nie wyleczyły z problemów, które się pojawiły po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Niemiecki przemysł nadal nie znalazł sposobu, jak wygrzebać się z tych problemów – podsumował Wojciech Kozioł.

Problemem jest także słabnąca pozycja Niemiec na arenie międzynarodowej. Nowy rząd będzie musiał podjąć próbę odbudowy tej pozycji. Bez postawienia gospodarki na nogi nie będzie to jednak łatwe.

TV Trwam News

drukuj