fot. sxc.hu

„Nie pozwólmy, aby Bóg był bezdomny…”

Święta Narodzenia Pańskiego gromadzą i jednoczą rodziny, umacniają więzi pomiędzy jej członkami, są wspaniałą okazją do załagodzenia wszelkich konfliktów – do wybaczania. Dobrze przeżyte święta stają się doświadczeniem bogactwem rodzin, jest to czas na budowanie lepszej wspólnoty domowej w Bogu. Są również momentem, za którym się tęskni i do którego się powraca.

Umocnieniu więzi służy również pielęgnowanie rodzinnych świątecznych tradycji. Nikt z nas nie wyobraża sobie Wigilii Bożego Narodzenia bez choinki, opłatka, barszczu z uszkami, sianka pod świątecznym obrusem czy pozostawienia pustego miejsca przy stole w nadziei, że ktoś je zajmie. Pochylmy się głębiej nad owym zwyczajem i zastanówmy się co on tak naprawdę wyraża, czy warto go kultywować.

Piękny zwyczaj ustawiania na stole dodatkowego nakrycia nawiązuje do zaduszkowego charakteru świąt Bożego Narodzenia. Jest to bowiem czas jedności z tymi, których nie ma już wśród nas, którzy odeszli do wieczności, którzy stale są obecni w naszych sercach. Oni, choć niewidoczni, należą do naszej rodziny i zasiadają z nami przy wigilijnym stole.

Pozostawienie wolnego miejsca przy stole może przypominać żyjących nam bliskich, którzy z różnych powodów nie mogą z nami zasiąść do wigilijnego stołu, ale mimo to o nich pamiętamy i są oni z nami obecni duchowo. Owa tradycja symbolizuje również  solidarność ze wszystkimi ludźmi, spędzającymi święta samotnie.

Przygotowanie dodatkowego miejsca przy świątecznym stole wyraża gotowość życzliwego przyjęcia w ten wieczór także niespodziewanego gościa, nikt bowiem w Święta Narodzenia Pańskiego nie powinien być sam.

Żyjemy wśród ludzi, w konkretnym środowisku, gdzie na pewno znajdzie się taki ktoś, o którym już prawie nikt nie pamięta, ktoś, kto jest zupełnie sam. Nieważne kim jest ta osoba i czym się zajmuje, ważne, żeby poczuła, że nie jest niepotrzebna i że ktoś na nią czeka, choćby tylko w ten jeden wyjątkowy wigilijny wieczór. Będzie to na pewno prawdziwie chrześcijański odruch serca, którego Bóg oczekuje.

Pamiętajmy, że Wigilia Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, kiedy czekamy na Boga, przychodzącego do nas, nie tylko w dzieciątku, ale przede wszystkim w drugim człowieku. Nie zapominajmy o ludziach, którzy nas potrzebują, o Chrystusie, który nas potrzebuje szczególnie w ten niezwykły dzień. Dlatego nie pozwólmy, aby w Wigilię Bóg nie był bezdomny …

Ks. Krzysztof Giera

drukuj