Negocjacje płacowe ruszyły. Związki domagają się podwyżki pensji minimalnej
Trwają negocjacje płacowe w Radzie Dialogu Społecznego. Związki zawodowe reprezentujące pracowników proponują wzrost pensji minimalnej o co najmniej 394 zł brutto.
Wspólną propozycję przedłożyły NSZZ „Solidarność”, Forum Związków Zawodowych oraz OPZZ. Oznaczałoby to wzrost minimalnego wynagrodzenia od 2027 roku do poziomu 5200 zł brutto.
Strona społeczna uważa też, że wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej powinny wzrosnąć o co najmniej 15 proc., a w gospodarce narodowej nie mniej niż 11 procent.
Wiceprzewodniczący „Solidarności” Bartłomiej Mickiewicz powiedział, że za propozycją związkowców przemawia wzrost kosztów życia.
– Mechanizm rządowy nie określa wszystkich zmiennych, które determinują koszty życia. Naszym zdaniem koszty życia się zwiększają radykalnie w ostatnich latach bardzo mocno. Nie chodzi tu o inflację, ale chodzi np. o cenę energii. Chodzi też o to, co mam nadzieję nie dojdzie do skutku, ale na tę chwilę jest zaplanowane, czyli wprowadzenie Unijnej Polityki Klimatycznej, czyli ETS II, co będzie miało wpływ ewidentny na kieszenie każdego Polaka. Między innymi z tego względu taka propozycja związków zawodowych. Zwracam uwagę na to, że tym razem wszystkie trzy centrale związkowe wystąpiły solidarnie z jednym postulatem – mówi.
Z kolei pracodawcy chcą wzrostu minimalnego wynagrodzenia zgodnie z ustawowym mechanizmem. Nie zaprezentowali jeszcze swojego oficjalnego stanowiska.
Nadal nie znamy też propozycji rządu – jest na to czas do 15 czerwca, potem strony będą negocjować. Obecnie najniższa krajowa wynosi 4806 zł brutto.
RIRM



