fot. pixabay.com

„Nasz Dziennik”: Zbrodnia na najmłodszych

Francuskie społeczeństwo jest niszczone przez nachalną propagandę ideologii gender. Celem ataków stały się dzieci, które są poddawane natarczywej indoktrynacji. Efekt jest taki, że coraz więcej najmłodszych Francuzów poddawanych jest operacjom zmiany płci. Francuscy rodzice domagają się więc ochrony dzieci przed promocją operacji zmiany płci – informuje „Nasz Dziennik”.

Francuskie społeczeństwo jest coraz mocniej niszczone przez nachalną propagandę ideologii gender. Celem ataków stały się dzieci, które są poddawane natarczywej indoktrynacji. Efekt tego jest taki, że coraz więcej najmłodszych Francuzów poddaje się operacjom zmiany płci. Opór zmasowanemu atakowi na niewinność i płciowość dzieci chcą stawić francuscy rodzice, którzy są wsparci przez intelektualistów: lekarzy, sędziów, adwokatów i nauczycieli [czytaj więcej].

„Nie możemy dłużej milczeć wobec tego, co uważamy za poważne wypaczenie w imię emancypacji <<dziecka transpłciowego>>, które twierdzi, że nie urodziło się we właściwym ciele. Radykalne dyskursy legitymizują żądania zmiany płci na podstawie zwykłej percepcji przedstawianej jako prawda. Dzieje się to za cenę dożywotniego leczenia, a nawet zabiegów chirurgicznych na ciałach dzieci i młodzieży” – wskazało Radio Watykańskie, przytaczając apel w obronie francuskich dzieci.

Dekadę temu w samym tylko regionie Île-de-France przypadków zmiany płci wśród najmłodszych było dziesięć rocznie. Dziś jest to aż dziesięć miesięcznie.

– Mamy do czynienia z niesłychaną zbrodnią wobec najmłodszych. Manipulowanie przy ich płciowości jest czymś moralnie złym. Nie można tego akceptować. To pogwałcenie ich człowieczeństwa, zabijanie tego, co w nich piękne – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Andrzej Mazan, pedagog.

Ingerencja w płeć dziecka może doprowadzić do wielu tragedii.

– Dzieci, szczególnie te pogubione i poszukujące swojej tożsamości, potrzebują miłości. Ich problemów nie rozwiążemy zabiegami chirurgicznymi zmieniającymi płeć. Dorośli wyrządzają im wielką krzywdę. Francja skazuje je na wielkie cierpienie – oceniła z kolei prof. Urszula Dudziak, psycholog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Francuscy rodzice w swoim apelu w obronie dzieci zwrócili uwagę na szkodliwą działalność ludzi mediów, którzy promują ideologię gender, chociaż mają świadomość, że jest szkodliwa. Dziecko bombardowane jest z każdej strony komunikatami o tym, że operacja zmiany płci może być lekarstwem na dotykające je problemy związane ze sferą psychiczną i płciową. Zjawisko zgubnego działania mediów odnoszących się do seksualności można dostrzec także w Polsce. Kilka tygodni temu jeden ze skrajnie lewicowych portali opublikował rozmowę z osobą, która przez wiele lat swojego życia uważała, że jest lesbijką. Z kolei to, że jest tzw. transpłciowym mężczyzną, odkryła w sobie dzięki internetowi, mediom społecznościowym, a także oglądaniu seriali na jednej z platform streamingowych. Sygnatariusze apelu zauważyli presję społeczną, która jest wywierana na osoby sprzeciwiające się destrukcyjnej ideologii gender.

„Panuje zamęt, w dużej mierze utrzymywany w celu manipulowania ludzkością w jej najgłębszym podłożu” – zawarto w piśmie.

Obok mediów bitwa o dusze najmłodszych rozgrywa się także na dwóch innych płaszczyznach: prawa i edukacji.

– Wiele skrajnie zideologizowanych środowisk nie ukrywa, że nowy świat zostanie zbudowany poprzez stworzenie nowego człowieka, czyli takiego, który zostanie oderwany od tradycji i dotychczasowej kultury, porzuci Boga i wartości. To ma być nowy człowiek według antynarodowych i antyrodzinnych wzorców. Te działania są najbardziej skuteczne, gdy destrukcja społeczeństwa rozpoczyna się od ludzi najmłodszych – stwierdził dr Krzysztof Kawęcki.

– Zauważmy, że nawet szkoły prywatne w krajach, w których rewolucja seksualna rozpoczęła się bardzo dawno temu, muszą podlegać zideologizowanym przepisom nakreślonym przez opresyjne państwo. Państwo obejmuje swoim działaniem kolejne dziedziny. Chce mieć kontrolę nad całym procesem wychowywania dzieci – dodał politolog.

Objawia się to także w tym, że państwo niechętnie patrzy na proces edukacji domowej i uczenia najmłodszych przez rodziców.

– Rola rodzica w wychowaniu dziecka ma być zmarginalizowana. Rodzice mają jak najszybciej wrócić na rynek pracy, a ich rolę przejmą żłobki. Maksymalnie obniża się wiek rozpoczęcia obowiązku szkolnego, a potem wpycha się dziecko w państwowy system edukacji. Rzekomym powodem tego działania jest troska o rozwój dziecka, a rzeczywistym celem jest wyrwanie dziecka spod skrzydeł rodziców – podnosił dr Krzysztof Kawęcki.

Radio Watykańskie zwróciło uwagę, że idea promocji zmiany płci wśród dzieci i młodzieży przekłada się na uchwalane prawo. W sierpniu Szkocja przyjęła przepisy dotyczące integracji środowisk LGBT. Zgodnie z nimi dziecko w szkole będzie mogło swobodnie zmieniać imię i płeć. Dotyczy to także dzieci na początkowych etapach nauki. Najmłodsi będą mogli dokonać tego aktu bez jakiejkolwiek wiedzy i zgody rodziców. Po stronie ideologów seksualnych stanęły brytyjskie sądy. Stwierdziły one, że to lekarze, a nie rodzice, mają decydujący głos w sprawie zmiany płci u dziecka i mogą stwierdzać, czy dziecko jest na tyle dojrzałe emocjonalnie, aby podjąć decyzję o zmianie płci. W Wielkiej Brytanii odnotowano przypadki podawania leków zatrzymujących dojrzewanie nieświadomym tego dzieciom. Watykańska rozgłośnia zaalarmowała, że najmłodsze dziecko poddane terapii zmiany płci miało zaledwie 3 lata.

Jacek Kotula, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego oraz wieloletni obrońca życia i rodziny, podnosił z kolei, że jednym z powodów kierowania nachalnej propagandy seksualnej w stronę dzieci są pieniądze.

– Zabiegi zmiany płci to nie jest jednorazowe działanie, ale one rozpoczynają proces, który się nie kończy. Osoba, która decyduje się na zmianę płci, musi przejść kurację hormonalną. Leki hormonalne towarzyszą jej do końca życia. Staje się więc ona uzależniona od środków produkowanych przez międzynarodowe koncerny farmaceutyczne. Taka osoba jest niewolnikiem. Im wcześniej człowiek zmieni płeć, tym dłużej będzie musiał kupować konieczne leki. W skali całego życia przeznacza na to ogromne środki. A te zasilają konta koncernów – mówił radny.

Osoby, które decydują się na zmianę płci, chcą w maksymalnym stopniu dostosować swoje ciało do własnych wyobrażeń.

– Naprzeciw ich potrzebom wychodzi chirurgia, która oferuje jedną operację za drugą. To są niewyobrażalne pieniądze. I tego faktu nie możemy ignorować, gdy przyglądamy się działalności ideologów promujących idee zmiany płci – podsumował Jacek Kotula.

 

Rafał Stefaniuk/Nasz Dziennik

drukuj