fot. pixabay.com

„Nasz Dziennik”: W przypadku zachorowania na COVID kluczowe jest natychmiastowe wdrożenie leczenia

Eksperci przypominają: kiedy dowiemy się, że jesteśmy chorzy na COVID-19, nie możemy tracić czasu. Kluczowe dla naszego zdrowia jest natychmiastowe wdrożenie leczenia.

W przypadku pozytywnego wyniku testu PCR, czyli potwierdzającego zakażenie koronawirusem, warto rozważyć zastosowanie amantadyny – mówi dr Joanna Barczyńska, internista, kardiolog.

– Wśród możliwych leków ograniczających replikację wirusa wymienia się amantadynę. Choć jeszcze niezatwierdzona w terapii COVID-19, jest już stosowana z dobrym efektem przez lekarzy praktyków. Pełna ocena skuteczności jej działania będzie możliwa po zakończeniu toczącego się w naszym kraju w kilku ośrodkach naukowych badania klinicznego – akcentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Joanna Barczyńska. Należy też pamiętać, że nie wolno przyjmować tego leku bez kontroli lekarza.

Udział w badaniu

Dlatego tak ważne jest, aby pacjenci zgłaszali się do jednej z placówek prowadzących badanie amantadyny. Chory nic nie traci, a jedynie zyskuje na udziale w tym przedsięwzięciu. Amantadyna jest tu przecież dodatkiem do prowadzonej standardowej terapii. Co istotne, pacjent przy lekkim przebiegu choroby nie wymaga pozostawania w szpitalu. Otrzymuje lek do domu, a jednocześnie pozostaje w stałym kontakcie z lekarzem – przekazują lekarze prowadzący badanie.

W trakcie zarażenia wirusem SARS-CoV-2 bardzo ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu.

– W przebiegu COVID-19 obserwujemy wyraźną niechęć pacjentów do picia i jedzenia. Szczególnie niebezpieczne jest odwodnienie, może doprowadzić do ostrej niewydolności nerek, ale także do typowych dla tej choroby gwałtownych spadków ciśnienia, zasłabnięć czy niebezpiecznych utrat przytomności. Pacjenci, którzy nie mają niewydolności serca, powinni przyjmować nawet 3 litry płynów dziennie – zaleca kardiolog. Dodaje, że w przypadku niechęci do picia pomocne będzie podawanie płynów często, ale w małych porcjach.

– Korzystne są napary ziołowe, kompot z jabłek z goździkami bez cukru lub woda z elektrolitami – zaleca dr Joanna Barczyńska.

Wzmacniać organizm

Kardiolog podpowiada, które medykamenty mają działanie wspomagające w zwalczaniu COVID-19.

– Bardzo pomocny jest koenzym Q10, który działa ochronnie i regenerująco na mitochondria. Osoby, które przyjmują tę substancję, zdecydowanie łagodniej przechodzą zakażenie wirusem SARS-CoV-2 – podkreśla dr Joanna Barczyńska.

Oprócz tego, jak zaznacza, warto pamiętać o cynku, selenie podawanych w różnych porach dnia, witaminach: C – 4 x po 500 mg i D – około 4 tys. jednostek.

W przypadku wdrożenia antybiotykoterapii, o czym decyduje lekarz prowadzący, należy pamiętać o przyjmowaniu probiotyków chroniących nasz biom jelitowy. Dodatkowo naturalnym, a jednocześnie skutecznym preparatem chroniącym przed grzybicą wywołaną antybiotykiem jest olejek z oregano (3 x dziennie po 2 krople dodać do 1/2 szklanki wody, spożywać podczas posiłku). Korzystne i ważne też, w ocenie dr Barczyńskiej, jest przyjmowanie małych dawek kwasu acetylosalicylowego, np. 2 x 75 mg, lub leczenia przeciwkrzepliwego.

Stała opieka lekarza jest niezbędna w leczeniu COVID-19. To jemu, o czym przypomina dr Barczyńska, należy zgłaszać istotne niekorzystne zmiany w stanie zdrowia, a także wszelkie sygnały o możliwym działaniu niepożądanym aplikowanych leków – zaznacza.

Każdy chory powinien też zaopatrzyć się w pulsoksymetr.

– Dzięki temu małemu urządzeniu można monitorować saturację krwi. Najlepiej jest powtarzać pomiar co najmniej 6 do 8 razy dziennie. Jeśli saturacja krwi spada poniżej 92-90 proc., jest to sygnał, że pacjent wchodzi w niewydolność oddechową i konieczne jest wezwanie karetki pogotowia w celu transportu do szpitala – wskazuje kardiolog.

Pacjent chory na COVID-19, o ile to możliwe, powinien się izolować nawet od pozostałych domowników.

– W tym trudnym czasie należy chorego w miarę możliwości odseparować od reszty rodziny. Ważne jest też przestrzeganie częstej dezynfekcji rąk, klamek, łazienkowych baterii, włączników światła. Należy pamiętać o częstym wietrzeniu pomieszczeń – wylicza dr Joanna Barczyńska.

Nasza rozmówczyni w lipcowym numerze miesięcznika „Szlachetne Zdrowie” informuje, jak poradzić sobie w trakcie infekcji koronawirusowej, a także co robić po przebytym już zakażeniu. Magazyn jest dostępny w punktach sprzedaży.

Głóg pomaga sercu

O naturalnych rozwiązaniach, które mają znakomite właściwości lecznicze, przypomina w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Zbigniew T. Nowak, znawca i popularyzator wiedzy z zakresu ziołolecznictwa i zdrowej diety.

– W przywróceniu sił, we wspomaganiu koncentracji uwagi pomocny jest różeniec górski. Właściwości tej rośliny są już znane od dawna, a teraz kiedy zmagamy się z chorobą wywołaną wirusem SARS-CoV-2, chorobą wycieńczającą nasz organizm, możemy korzystać z jej dobroczynnego działania – informuje Zbigniew T. Nowak.

Na wyciągnięcie ręki jest też kwiat głogu.

– Przede wszystkim poprawia pracę serca. Pamiętajmy, że to właśnie w sercu często dochodzi do stanu zapalnego, który może skutkować niebezpiecznymi, nieodwracalnymi zmianami – przestrzega zielarz.

Nasz rozmówca poleca również pyłek kwiatowy.

– Zawiera on ponad 470 mikroelementów sprzyjających zdrowiu. Są one zaangażowane w procesy naprawcze w organizmie. A te nie zakończą się w tydzień. Potrzebna jest nam kompleksowa, długotrwała kuracja – zaznacza.

W łagodzeniu różnego rodzaju dolegliwości, utrzymujących się na długo po przechorowaniu COVID-19, w tym bóli stawów, bóli głowy, zielarz zaleca powszechnie znane zioła: rumianek, dziurawiec, lawendę czy imbir.

– Im szybciej rozpoczniemy te naturalne kuracje, tym lepsze będą rokowania. Powikłania szybciej ustąpią. Niemniej pamiętajmy, że kontrola lekarza, wykonanie niezbędnych badań, w tym echa serca, rezonansu magnetycznego głowy, jest niezbędne, aby poznać wszystkie skutki, jakie choroba spowodowała w naszym organizmie – przypomina Zbigniew T. Nowak.

Urszula Wróbel/„Nasz Dziennik”/radiomaryja.pl

drukuj